Wyszukiwarka


Informacje

Nawigacja

· Strona Gwna

· Artykuy

· Kraj

· Myl

· Media

· Pliki

· Galeria

Archiwum

· 2010 (77)· 2009 (497)· 2008 (593)· 2007 (564)· 2006 (443)

Panu Tomaszowi Terlikowskiemu w odpowiedzi

Chyba si nie pomyl, kiedy wyra opini, e chce Pan by niezalenym dziennikarzem, nieskrpowanym w wyraaniu swoich pogldw i opinii, dalekim od poddawania si wymuszonej cenzurze. Jest Pan niewtpliwie zwolennikiem tolerancji. Wszystko si zgadza. Mamy wic pozornie zbiene oczekiwania i pragnienia.
Dlaczego pozornie? Odpowied daje Paski felieton zamieszczony w "Rzeczpospolitej" (20-21 stycznia 2007 r.).


Da si ze wywnioskowa, e ma Pan szczegln alergi na "Nasz Dziennik" i Radio Maryja. Ale to nie wszystko.
To uczulenie dotyczy tych wszystkich, ktrzy wypowiadaj si na amach tego pisma i na antenie tej rozgoni.
Podwaa Pan zamieszczone tam treci. Jakie jest wic poszanowanie wolnoci sowa, prawa do wyraania pogldw, gdzie tolerancja? Ja wol w tym miejscu mwi o mioci. Z tolerancj rnie bywa. "Kali ukra - to dobrze, Kalemu ukra - to bardzo le". Przerabialimy i przerabiamy lekcje tolerancji. S liderzy, ktrzy maj pen gb tolerancji, pod warunkiem e akceptuje si ich hasa i haseka. Kto za wygasza kwestie przeciwne poprawnoci swoistego lobby, jest "be".
Sprawa ks. abp. Wielgusa wzmoga u jego przeciwnikw ogromn agresj. I cho dokonano samosdu na jego osobie, emocje adwersarzy nie ostygy. Podobni s do sfermentowanego soku lub wina, ktre nie mieszczc si w nie bardzo szczelnym pojemniku, spienione wydobywa si na zewntrz i napenia pomieszczenie nieprzyjemnym zapachem.
Spieni si Pan artykuami ks. prof. Czesawa Bartnika i ks. prof. Jerzego Bajdy. Dotkna te Pana moja homilia. Rad Pan zaoy nam klapki na oczy, zakneblowa usta i zama piro lub dugopis. Dlaczego? Bo treci Panu nie odpowiadaj. A musz? Wszak my nie gsi i swj jzyk mamy...
Mj Boe! Porzdny katolik, "sumiennie" wykonujcy swj zawd wyraa oburzenie, e kapan katolicki wzywa do modlitwy za biskupa "wsppracujcego z bezpiek, a pniej wielokrotnie mataczcego duchownego". Odkd to nie wolno si modli i kto mi moe zakaza modli si w jakiej intencji? Prosz zajrze do Oratio fidelium.
Czy Pan wie, e kiedy umar Stalin, to w parafiach kazano bi w dzwony? Pan tego nie pamita, bo i skd? Po co mu byy te dzwony? Moe na wszelki wypadek, eby Pan Bg wyjrza z niebieskiego okna i zobaczy, e "soce ludzkoci zagaso".
Kt bardziej potrzebuje modlitwy jak nie grzesznik? A czy w ogle s bezgrzeszni? "Kto mwi, e jest bez grzechu, kamc jest i Boga czyni kamc" - mwi w. Jan. Wszyscy jestemy grzesznikami i potrzebujemy przede wszystkim nawrcenia i modlitwy.
Postawi mi Pan zarzut, podobnie jak i innym autorom, ktrzy maj odwag przeciwstawi si "gsiej mowie" i stan po stronie ksidza arcybiskupa, e niedugo bdziemy modli si do arcybiskupa. Mylenie Paskie nijak niepoprawne. Na bakier z Ewangeli. Wszak tam sam Chrystus mwi, e jestemy wezwani do witoci - "witymi bdcie, jako i Ojciec wasz w niebie wity jest". A mwi to do grzesznikw, a nie do sprawiedliwych. Czyby Pan chcia wej w kompetencje Pana Boga? Jawnogrzesznicy przebaczy. To ona staa si zwiastunk Jego zmartwychwstania - "Powiedz moim uczniom, niech id do Galilei. Tam mnie zobacz". Dzi czcimy j jako wit. otra na krzyu kanonizowa. "Mdlcie si za tych, ktrzy was przeladuj" - naucza Pan Jezus. Sam da tego przykad: "Ojcze! Odpu im, bo nie wiedz, co czyni". Wedug Pana powinien potpi hoot. Zaprzeczyby wtedy, e jest Mioci. Czy bluni ks. Prymas Wyszyski, kiedy porwna siebie, opuszczonego przez swoich biskupw i kapanw, do opuszczonego przez apostow i uczniw Chrystusa? Pan nie zauway tej czci mojej homilii. Warto te zajrze do "Zapiskw wiziennych". Ksidz Prymas modli si wielokrotnie za swoich przeladowcw, w tym za gwnego sprawc swego uwizienia - Bieruta. A kiedy dowiedzia si o jego mierci, odprawi Msz w. za niego. Pan w swoim felietonie podpowiada wadzom kocielnym rozwaenie ekskomuniki za rzekome "blunierstwa" popeniane na amach "Naszego Dziennika". Ze swej strony jest Pan bardzo wspaniaomylny. Pisze Pan: "Ja jednak kary ekskomuniki domaga si nie bd". Dzikujemy Panu bardzo!
Powoujecie si Panowie w swoich artykuach i wywiadach na powag IPN, obie komisje: rzecznika praw obywatelskich (szkoda, e akurat ta instytucja odmwia ksidzu arcybiskupowi obrony praw obywatelskich, a chyba jest po to powoana) i kocieln (co do werdyktu ktrej mona te mie zastrzeenia. Powanej sprawy, dotyczcej godnoci czowieka, nie zaatwia si w cigu paru godzin - sic!) oraz na opini "spoeczn". Dobrze, e s takie gremia. Tylko gdzie w tym wszystkim jest Pan Bg?
Myl, e przy Waszych "bardzo sprawiedliwych ocenach" nawet sam w. Piotr nie miaby szans, by zosta pierwszym w kolegium apostolskim i Gow Kocioa (przecie ze strachu zapar si Mistrza), nie mwic o w. Pawle, przeladowcy chrzecijan. A c dopiero w. Augustyn? Na dobr spraw wid ycie rozwize, mia syna, rozsta si z jego matk. No i co? Zosta kapanem, a nawet biskupem. Vox populi, vox Dei! Ludzie go wybrali. Mieli wiadomo jego grzesznej przeszoci. Ale byli na tyle mdrzy, e umieli oceni i doceni jego "teraz".
Szanowny Panie Redaktorze, mj Imienniku!
Niech Pan wyrzuci z siebie ten jad niechci do ksidza arcybiskupa. Wszak to nasz brat. Myl, e jako katolik wierzy Pan, e Bg jest naszym Ojcem. A skoro tak, to wszyscy brami jestemy. A brat, jaki by nie by, zawsze pozostanie bratem. Ksidz arcybiskup jest biskupem Kocioa katolickiego, nastpc apostow. Tak, tak! Niezalenie od tego, czy to si komu podoba, czy nie. Z woli Boej i aski Stolicy Apostolskiej. Nikt przecie tego daru sam sobie nie przywaszcza. Pan Bg wie, kogo wybiera. Pozostanie dla nas tajemnic, dlaczego wybra Judasza na apostoa. Wiedzia, kim on by. Chyba Pan nie podejrzewa, e jaki wywiad mia wpyw na decyzj Papiea Jana Pawa II. Bya to przecie suwerenna decyzja Ojca witego. Ostatecznie zna ks. abp. Stanisawa Wielgusa. A swoj drog, chocia Stolica Apostolska przyja wymuszon rezygnacj ksidza arcybiskupa z urzdu metropolity warszawskiego, nie pozbawia go jednak adnej godnoci. By moe niektrzy by tego oczekiwali z dzik rozkosz. Tak czy inaczej ks. abp Wielgus wpisuje si w poczet arcybiskupw i metropolitw warszawskich.
W zakoczeniu napisa Pan: "Przyznam szczerze, e nie licz nawet na jakie spektakularne kary doczesne [kt miaby je wymierzy? - T.J.K.]. Wystarczy mi ta jedna, ktr niektrzy ju ponieli - czyli utrata kontaktu z rzeczywistoci". Pki co nie czuj si dotknity demencj, codziennie mam kontakt z ludmi. Nikt mi nie zarzuci, e mwi od rzeczy. Za homili otrzymaem od rnych ludzi wiele ciepych sw uznania. Moe Pan pomyli, e od "moherowych beretw"? A chociaby, to przecie nie wypady one spod sroczego ogona. I wreszcie genialne stwierdzenie: "Bo przecie od dawien dawna wiadomo, e gdy Bg chce kogo pokara, to mu rozum odbiera". No wanie! Strzeli Pan w dziesitk!
A swoj drog, pomodl si za Pana, aby Duch wity owieci Paski rozum.
Z braterskim i kapaskim pozdrowieniem
ks. Tomasz J. Krl
Warszawa, w wito Nawrcenia w. Pawa Apostoa


Komentarze

Brak dodanych komentarzy. Moe czas doda swj?

Dodaj komentarz

.::Podyskutuj z nami na forum::.

Powiadomienia

Podaj swj adres e-mailowy:

I bd z nami na bieco

Zobacz na ywo w internecie

Czy wiesz, e moesz oglda TV Republika online na ywo w internecie. Zobacz rwnie TV Trwam na ywo online w sieci. Jedynie polskie stacje telewizyjne dostpne do odbioru.
Wygenerowano w sekund: 0.07
7,123,109 Unikalnych wizyt