Wyszukiwarka


Informacje

Nawigacja

· Strona Główna

· Artykuły

· Kraj

· Myśl

· Media

· Pliki

· Galeria

Archiwum

· 2010 (77)· 2009 (497)· 2008 (593)· 2007 (564)· 2006 (443)

Polska między historią a geopolityką: Nowa zimna wojna

Rosyjskie bombowce strategiczne dalekiego zasięgu TU-95 z rakietami oraz bombami atomowymi na pokładzie wzbiły się w powietrze o godzinie 00.00 czasu moskiewskiego dnia 17 sierpnia 2007 r. decyzją prezydenta Rosji wydaną na Kremlu. Razem z nimi wystartowały samoloty wsparcia, rozpoznania strategicznego oraz ogromne powietrzne cysterny. Około 130 najnowocześniejszych maszyn wystartowało jednocześnie z siedmiu tajnych lotnisk wojskowych za Uralem, na Dalekim Wschodzie, na Syberii, a następnie osiągnąwszy odpowiednie pułapy wysokości, opuściły one terytorium rosyjskie i weszły w powietrzną przestrzeń międzynarodową. Prezydent Rosji w specjalnym oświadczeniu emitowanym z Kremla przez wszystkie telewizje oświadczył: "Od tej pory piloci rosyjscy będą prowadzić loty bez przerwy. Zgodnie z procedurami przez 24 godziny na dobę w powietrzu znajdować się będą rosyjskie siły strategiczne zdolne do ugodzenia każdego przeciwnika na kuli ziemskiej". To nie political fiction. To polityczne realia. Osobistym rozkazem Władimir Putin - generał i prezydent w jednej osobie - pierwszy raz od 17 lat (!) polecił wznowić patrole samolotom z czerwoną gwiazdą poza terytorium rosyjskim.

Wcześniej - pod koniec lipca br., dwa rosyjskie bombowce strategiczne dalekiego zasięgu przeleciały tuż nad granicą strefy powietrznej Wielkiej Brytanii oraz Norwegii. Zmieniły kurs dopiero wtedy, gdy myśliwce
F-16 RAF zagroziły Rosjanom odpaleniem rakiet. Tydzień później, na początku sierpnia, inna grupa rosyjskich bombowców TU-95 zbliżyła się do jednej z największych baz morskich USA na wyspie Guam na Pacyfiku. Piloci amerykańscy musieli powtórzyć manewr Brytyjczyków i odpędzić intruzów, którzy przelecieli tysiące mil tylko po to, by przetestować odporność Amerykanów na prowokację. Nie ulega bowiem wątpliwości, że wszystko, co od jakiegoś czasu robi Moskwa, to prowokacje na skalę globalną. Tak należy też oceniać pierwsze wspólne manewry chińsko-rosyjskie na terytorium obu mocarstw. W tym kontekście groźby ministra obrony, a zarazem wicepremiera Rosji Siergieja Iwanowa skierowane do Polski, że w obwodzie kaliningradzkim rozlokowane zostaną nowe rakiety taktyczne - to zaledwie pobrzękiwanie szabelką. Wystrzelenie rakiety z rosyjskiego samolotu w stronę bazy wojsk Gruzji na jej suwerennym terytorium 60 km od Tbilisi to już groźba o wiele poważniejsza. A wszystko dzieje się naprawdę, teraz, w sierpniu 2007 r., w rocznicę rozpadu Związku Sowieckiego. W tym samym czasie Rosjanie wysyłają z "misją pokojową" okręt podwodny na biegun północny i umieszczają tam swą flagę jako symbol anektowania bieguna na zawsze do Rosji!
Rosja generała prezydenta Putina jest niewątpliwie zagrożeniem dla Ameryki, dla Zachodu, dla NATO i dla Polski, może nawet dla Polski w pierwszej kolejności. Nowy władca Kremla pozuje bardzo chętnie, wykorzystując nowoczesne media, to na Piotra I, to na Stalina i Breżniewa, oddaje hołdy Dzierżyńskiemu i Leninowi. Współczesna Rosja nie jest słaba, co więcej, z roku na rok potęga imperium jest odbudowywana, armia rosyjska coraz potężniejsza, zasoby ekonomiczne Rosji nigdy nie były tak wielkie jak obecnie. Nie wolno Rosjan lekceważyć, a należy dokładnie patrzeć im na ręce, tak aby nie zadali nieoczekiwanego ciosu, jak robili to w okresie zimnej wojny 1945-1991.
Józef Szaniawski


Komentarze

Brak dodanych komentarzy. Może czas dodać swój?

Dodaj komentarz

.::Podyskutuj z nami na forum::.

Powiadomienia

Podaj swój adres e-mailowy:

I bądź z nami na bieżąco

Zobacz na żywo w internecie

Czy wiesz, że możesz oglądać TV Republika online na żywo w internecie. Zobacz również TV Trwam na żywo online w sieci. Jedynie polskie stacje telewizyjne dostępne do odbioru.
Wygenerowano w sekund: 0.07
7,422,645 Unikalnych wizyt