Wyszukiwarka


Informacje

Nawigacja

· Strona Główna

· Artykuły

· Kraj

· Myśl

· Media

· Pliki

· Galeria

Archiwum

· 2010 (77)· 2009 (497)· 2008 (593)· 2007 (564)· 2006 (443)

Ocalić kresowe dziedzictwo

Instytut Kresowy w Warszawie nadal działa. Decyzja o kontynuowaniu jego prac jest wyraźnym wskazaniem, że tematyka kresowa zasługuje na odrębną instytucję, która nie tylko zajmie się gromadzeniem materiałów, ale będzie także nowoczesnym ośrodkiem nauczającym o Kresach i miejscem spotkania młodych kresowiaków.

Od kilku miesięcy ważyły się losy Instytutu Kresowego w Warszawie, któremu przeciwni byli radni LiD i część radnych PO. Najpierw poprzez sukcesywne ograniczanie środków finansowych starano się sparaliżować pracę tej placówki, w końcu przygotowana została uchwała o połączeniu Instytutu Kresowego z Domem Spotkań z Historią Fundacji "Karta". W ubiegłym tygodniu na posiedzeniu Rady Miasta Stołecznego Warszawy zaledwie jednym głosem wycofano z porządku obrad uchwałę o likwidacji Instytutu. Zdaniem dyrektora Instytutu Kresowego dr. Roberta Wyszyńskiego, stało się to dzięki szerokiej akcji środowisk kresowych.
- Odchodzi pokolenie kresowe, bezpowrotnie traci się ich dorobek, a powinien on zostać zebrany, opracowany i w ten sposób uhonorowany. Najważniejsze jest, aby móc stworzyć pewną płaszczyznę łączącą starsze pokolenie z młodym pokoleniem - mówi dr Wyszyński. Dyrektor Instytutu zwraca uwagę, iż Kresy nie mogą być elementem rozgrywek politycznych. - Nie można powiedzieć, że historia Polski należy tylko do jednej partii. To tak jakby Ponary przynależały do jednej partii, a Katyń do drugiej. Niestety, Instytut Kresowy był takim przedmiotem rozgrywki - stwierdza.
- Ziemie kresowe przyniosły ogromny dorobek Polsce: kulturalny, gospodarczy, patriotyczny. Jeżeli byśmy o tym zapomnieli, to utracilibyśmy go bezpowrotnie. Czas, niestety, jest wrogiem pamięci. Dlatego dobrze, że Instytut Kresowy nadal działa - mówi prezes Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej Czesław Cywiński. Zwraca uwagę, że w Niemczech jest ponad 30 podobnych instytutów dotyczących tzw. ziem utraconych. Czesław Cywiński podkreśla, iż Instytut Kresowy powinien zaopiekować się zbiorami, które znajdują się za granicą.
W liście Federacji Organizacji Kresowych w obronie Instytutu Kresowego przesłanym prezydent Hannie Gronkiewicz-Waltz zwrócono uwagę, że zachowanie dziedzictwa duchowego i materialnego w celu przekazania go nowym pokoleniom jest narodowym obowiązkiem, gdyż nie można zrozumieć, czym jest polskość, bez wiedzy o Kresach. - Tematyka ta jest tak obszerna, a ludność kresowa rozproszona po całej Polsce, dlatego uważam, że podobnych instytutów powinno powstawać więcej - zaznacza Tomir Sołtan, prezes Federacji Organizacji Kresowych. Robert Wyszyński uważa, iż pomysł, aby podobne Instytuty Kresowe powstawały również w innych częściach kraju, jest słuszny. - Dotarcie do środowisk kresowych na Śląsku czy na Pomorzu jest bardzo utrudnione. Takie instytuty powinny powstawać w miarę potrzeb i w miarę możliwości, gdy pojawią się w jednostkach samorządowych takie inicjatywy - twierdzi dyrektor.
Zygmunt Mogiła-Lisowski, prezes Towarzystwa Miłośników Wołynia i Polesia, przypomina, że w Warszawie mieszka około 400 tys. osób wywodzących się z rodzin kresowych. - Chcielibyśmy zgromadzić dokumentację rodzin kresowych, które mieszkały i mieszkają w Warszawie, opisać ich działalność powojenną dla Polski - dodaje.
Helena Pasierbska ze Stowarzyszenia Rodzina Ponarska podkreśla, że już w samej nazwie "Instytut Kresowy" zawarta jest ekspresja narodowa ważna dla każdego Polaka. - Nie chodzi tu o preferowanie Instytutu jako obszaru geograficznego dawnego państwa polskiego, lecz o utrwalenie wartości i tradycji narodowych kultywowanych od XIX wieku przez znane postaci zarówno w życiu politycznym, jak i w literaturze. To na Kresach i o Kresach pisali nasi wieszczowie: Adam Mickiewicz, Juliusz Słowacki, Kornel Ujejski, Władysław Syrokomla i wielu innych. To z Kresów pochodził Józef Piłsudski, którego serce pozostało w Wilnie. Tam w czasie II wojny światowej pozostały prochy tysięcy poległych w bitwach z Niemcami i Sowietami. Instytut Kresowy ma za zadanie szerzenie o tym wiedzy. Choć świadkowie Kresów będą odchodzić, to jednak Instytut pozostanie i będzie upowszechniał prawdę o historii Kresów - podkreśla pani Pasierbska.
Tadeusz Maciejkianiec, prezes Studenckiej Międzyuczelnianej Organizacji Kresowiaków, zwraca uwagę na znaczenie przekazywania wiedzy o Kresach. - Instytut powinien przede wszystkim edukować, mówić o tym, że na Kresach dawnej Rzeczypospolitej nadal mieszkają Polacy. Żeby nie było takich określeń, że "Rusek przyjechał z Wilna, Grodna czy z Lwowa", ale że przyjechał Polak i rodak. Mam nadzieję, że w przyszłości Instytut zajmie się działalnością wspomagającą Polaków na Wschodzie. Myślę też, że Instytut jest bardzo dobrym miejscem spotkań młodych ludzi, którzy przyjechali do Polski na studia.
Joanna Kozłowska


Komentarze

Brak dodanych komentarzy. Może czas dodać swój?

Dodaj komentarz

.::Podyskutuj z nami na forum::.

Powiadomienia

Podaj swój adres e-mailowy:

I bądź z nami na bieżąco

Zobacz na żywo w internecie

Czy wiesz, że możesz oglądać TV Republika online na żywo w internecie. Zobacz również TV Trwam na żywo online w sieci. Jedynie polskie stacje telewizyjne dostępne do odbioru.
Wygenerowano w sekund: 0.04
7,422,718 Unikalnych wizyt