Wyszukiwarka


Informacje

Nawigacja

· Strona Gwna

· Artykuy

· Kraj

· Myl

· Media

· Pliki

· Galeria

Archiwum

· 2010 (77)· 2009 (497)· 2008 (593)· 2007 (564)· 2006 (443)

Sekciarski charakter liberalizmu


Na skutek wieloletniej niewoli, take komunistycznej, spoeczestwo nasze nie jest w peni uksztatowane politycznie - i w zakresie teoretycznym, i praktycznym. S wprawdzie znakomite samorodki polityczne i patriotyczne, ale na og mapujemy inne kraje w sposb bezmylny, bezadny i czasami przejmujemy kierunki bdne lub zwyk tandet. Jest to wielki mankament Polakw. ebymy mieli cho troch z koncepcyjnego geniuszu ydw w tym wzgldzie. Mielimy wprawdzie kiedy oryginaln demokracj szlacheck bez klasycznego feudalizmu oraz swoisty personalizm w teorii i praktyce, ale to wszystko albo zostao stamszone przez rnego rodzaju okupantw, albo samo si zdegenerowao. Dzisiaj nadchodzi z Zachodu silna moda na liberalizm, cho pozostaje on dla nas prawie wszystkich czym intrygujcym i wielce obiecujcym, ale jednoczenie obcym, nieznanym i dla rozwanych Polakw podejrzanym.

Wielu z nas jest bardzo zauroczonych obiecujcym i doniosym sowem "wolno", ale na dobr spraw nie wiemy, o co tak naprawd chodzi. Obawiam si, e nie wie tego rwnie ogromna wikszo naszych wadz i politykw. Na og myli si, e liberalizm to tylko gospodarcza wolno od dyrektyw Politbiura lub wolno od przymusw spoeczno-politycznych, ale tak nie jest. Liberalizm to cay kierunek, ktry dzi chce obj cae ycie czowieka, indywidualne i zbiorowe, i staje si przymusowym wiatopogldem.

Liberalizm
Liberalizm jest dzi now, ogromn fal, idc po nacjonalizmie, faszyzmie, socjalizmie, marksizmie, neokapitalizmie. Jest on oczywicie wieloraki i wieloznaczny, a jego pocztki wystpiy w tzw. libertynizmie jeszcze w staroytnych kulturach, gdzie rwnie pojawiay si opozycyjne jednostki lub cae grupy wystpujce przeciwko klasie panujcej lub/i przeciwko tradycji, prawom spoecznym i religijnym w imi wolnoci, jak np. Gudea, Demokryt, Epikur, Euhemer, Lukrecjusz i liczni inni. Swoiste uwalnianie si od dyscypliny wiary i Kocioa przewijao si i w chrzecijastwie, gwnie w postaci niezliczonych sekt, jak manichejczycy, ktrzy odrzucali etyk seksualn, adamici, yjcy nago w lasach ("raj"), wiklefici, ktrzy ogaszali si wolni od pastwowych i kocielnych przeoonych ciko grzeszcych, czy husyci, ktrzy ponadto chcieli wyzwoli spoeczestwo od podatkw. Now jednak jako i szerszy zakres zacz liberalizm uzyskiwa od koca XVIII wieku, stajc si oglnoeuropejskim systemem buntu przeciwko tradycyjnemu porzdkowi i rygorystycznym prawom, zarwno pastwowym, jak i kocielnym. czyo si to z odkryciem znaczenia wolnoci w yciu osobistym i publicznym.
Bardziej radykaln form socjalno-ekonomiczn przyj liberalizm w wieku XIX, kiedy to wystpi przeciwko caemu sterowaniu ycia z gry. Na przeomie wieku XIX i XX zagodnia, ustpujc jakby miejsca fali przeciwnej: nacjonalizmu, faszyzmu, marksizmu. Ale po II wojnie wiatowej wybuch ze zdwojon si, stajc si naczelnym nurtem umysowym i kulturowym w cywilizacji zachodniej, i dzi wchania w siebie niemal wszystkie inne ruchy ekonomiczne i spoeczno-polityczne, cznie niekiedy z pogldami l masoskich. Liberalizm dzisiejszy wychodzi ju daleko poza sfer ekonomiczn i ustrojow, a chce si "uwolni" w caoci od instytucji pastwa, od caej klasycznej tradycji we wszystkich dziedzinach, od wszelkiej dyscypliny spoecznej, a wreszcie od "determinizmu prawdy" i od wyszej etyki, zwaszcza katolickiej, tym bardziej od Kocioa. I tak liberalizm ekonomiczny przeksztaci si w cay kierunek umysowo-duchowy i w wiatopogld. Przy tym nie przedstawia waciwie adnego programu pozytywnego poza rewolucyjnym, ale mglistym hasem "wolnoci". Staje si wic "powikszonym", mamucim dzieckiem wielkich rewolucji, burzcym cae ju dziedzictwo europejskie i oglnoludzkie.
Zasig liberalizmu cigle si poszerza, i doktrynalny, i praktyczny. Obejmuje nie tylko gospodark i ycie socjalne, lecz take prawodawstwo, sdownictwo, wymiar sprawiedliwoci, wychowanie, szkolnictwo, kultur, sztuki, jzyk, dyplomacj, nauki humanistyczne, wiatopogld, moralno i religi. Wszystko to ma podlega gruntownemu przetworzeniu, a raczej zburzeniu w imi uwolnienia si jednostki od jakichkolwiek ogranicze i obowizkw oraz naturalnych determinacji zewntrznych. Oczywicie, rzadko jeszcze pojawia si liberalizm peny i czysty, obejmujcy caego czowieka i wszystkie dziedziny ycia, najczciej wystpuje on w postaci czstkowej i wybirczej, zwaszcza w Polsce, ale cigle si poszerza, radykalizuje i zatacza coraz szersze krgi wrd inteligencji i modziey, ktrej imponuje nowo i beztroskie haso "wolnoci". I tak liberalizm naley do szeregu wielkich i modnych kierunkw umysowo-kulturalnych, jak: owiecenie, romantyzm, pozytywizm, egzystencjalizm i inne. Oczywicie, jest on, jak i tamte, przejciowy, ale wielu ludzi niesamodzielnych intelektualnie i nierozwanych oczarowuje, porywa i zalepia, jakoby by kierunkiem ju najwyszym w dziejach ludzkoci, ostatecznym i wiecznym. Ludziom bardzo zainfekowanym liberalizmem trudno, jak na razie, cokolwiek wytumaczy, ale sumienie pedagoga nie pozwala milcze. Czasami syszy si demagogiczne powiedzenie, e i sam Pan Bg jest "liberaem", bo da czowiekowi woln wol. Ale autor tego powiedzenia nie rozumie pojcia wolnoci i myli wolno do dobra z wolnoci do za, wolno twrcz z wolnoci niszczc, wolno powrotu do Boga z wolnoci przejcia na sub szatanowi.
Liberalizm, zwaszcza najnowszy, ktry wyrasta na ateizmie publicznym w Europie spustoszonej przez laicyzm, marksizm i demoralizacj, zajmuje miejsce najnowszej ideologii, przejmuje rol nowego burzyciela i niszczyciela i staje si coraz wyraniej ideologi i postaw antyreligijn, zwaszcza antykatolick. Idzie przez Europ jak tsunami. Jest to wielka tragedia ludzka, bo przecie wolno jest jednym z najwikszych darw Boych dla czowieka, ona czyni czowieka czowiekiem i otwiera przed nim nieskoczone horyzonty naturalne i nadprzyrodzone, doczesne i wieczne, ludzkie i boskie. W kadym razie bez wolnoci, choby tylko czciowej, nie ma osoby ludzkiej i czowiek byby tylko rzecz lub zwierzciem. Tymczasem motyw "wolnoci" sta si dzi jednym z gwnych czynnikw antyreligijnych, a jest tak powabny i kuszcy, e zalepi nawet wielu duchownych na Zachodzie i u nas. Nierzadko wic katolicy doczaj do jakiego mitologicznego pochodu przez wspczesny wiat z jak bogini Wolnoci, greckiej Eleuterii i z mitologiczn na ustach "Od do radoci". Takiej apokalipsy Europa chyba jeszcze nie przeywaa.
Jeeli chodzi o Koci katolicki, to pierwsz wiksz fal liberalizmu w XIX wieku, fal nie tylko religijn, lecz take moraln i gospodarczo-spoeczn, potpili Papiee: Grzegorz XVI, b. Pius IX, i w. Pius X. Koci hierarchiczny krytykowa otwieranie pola dla walki klas, bezlitosnej walki bogaczy z biednymi, silnych ze sabymi, podzia spoeczny na nadludzi i podludzi, na wygranych yciowo i przegranych, yjcych w paacach i na mietnikach, pomijanie oglnej mioci spoecznej jako wyszego spoiwa spoeczestw, a wreszcie pomijanie Boga i Jego przykaza.
Pod wpywem krytyki ze strony chrzecijaskiej, a take ze strony naukowej na przeomie wieku XIX i XX fala radykalna liberalizmu osaba i rodzi si powoli tzw. neoliberalizm lub ordoliberalizm (wolno zwizana z porzdkiem), czyli liberalizm umiarkowany, uporzdkowany, ucywilizowany. Polega on na tym, e zaczto odchodzi od modelu gospodarki absolutnie wolnej, rynkowej, zaczto humanizowa zasad bezwzgldnej konkurencji, ktra zastpowaa marksistowsk walk klas, oraz przyjmowano moliwo okrelonych prawem ingerencji pastwa, wyznaczajcego jakie ramy rynkowe i granice wolnoci, nie tylko przy pomocy anonimowych i papierowych praw, ale take czynnika ludzkiego (por. o. prof. Jan Mazur).
Jednake w jaki czas po II wojnie wiatowej stao si co zego. Oto zmutowany socjalizm czy nawet marksizm znis w gniedzie kapitalizmu zachodniego swoje kukucze jajo, z ktrego wyklua si jaka hybryda w postaci socjalistyczno-liberalistycznego neokapitalizmu. W kadym razie zawary ze sob lub socjalizm i liberalizm, a ich potomstwo miao z now si zwalcza porzdek spoeczny, zwaszcza dotychczasowy ad spoeczny, tradycj, no i kad religi. Liberalizm neokapitalistyczny sta si znacznie bardziej radykalny ni w pierwszy z XIX wieku i przybra sobie charakter mesjaski i niemal objawiony. Co z tego np. udzielio si rwnie niektrym naszym ludziom z Centrum Adama Smitha, ktrzy przemawiaj w sprawach ekonomiczno-spoecznych w duchu dogmatu liberalistycznego, jakby byli co najmniej papieami ekonomicznymi. A i tak polski liberalizm jest bardziej stonowany i rozsdny ni zachodni, bo tam z liberalizmu tworzy si now ewangeli. Ludzie poszukuj cigle choby namiastki religii.

Wspczesna krytyka liberalizmu
Najbardziej wiatoburcza faza liberalizmu przypada na czasy papiestwa Jana Pawa II i zczya si ona z najgbsz laicyzacj Europy Zachodniej, w ktrej dzi nie by liberaem rwna si by oszoomem, zapleniaym konserwatyst, a nawet przestpc spoecznym. W kadym razie liberalizm staje dzi jako jedno z gwnych wyzwa dla kultury euroatlantyckiej. I wydaje si, e podstawowe nauczanie i dziaanie sugi Boego Jana Pawa II miao na celu odpowiednie ustawienie Kocioa katolickiego wobec liberalizmu, wobec liberalistycznego wiata. Papie uzna porednio i czciowo koncepcj spoecznej gospodarki rynkowej, czyli wolny rynek, ktry korzysta najlepiej z zasobw ziemi i si pracowniczych. Nastpnie, zgodnie z tradycj katolick, uzna wasno prywatn i woln inicjatyw. Przy tym sam rozwin twrcz zasad wolnoci osoby ludzkiej i zasad demokracji. Ale trzeba podkreli, e przy tym stara si ustawicznie t wolno mocno obwarowywa i porzdkowa. Ukazywa mianowicie zagroenia ze strony liberalizmu absolutnego i wywracajcego wysze wartoci. Domaga si koniecznie wizania porzdku liberalnego z prawd i moralnoci, prymatu dobra wsplnego, nie tylko jednostkowego, ograniczenia wolnoci jednostki przez prawo do wolnoci drugiej jednostki, a take wolnoci danej grupy spoecznej, narodu i pastwa oraz Kocioa. Nieograniczona wolno jednostkowa prowadzi do totalnej walki czowieka z czowiekiem i w efekcie do zabicia ycia zbiorowego.
Wolny rynek nie jest ani wszechmocny, ani nie jest najwysz kategori spoeczn. Zreszt jest on wolny tylko w majaczeniach teoretykw. W UE jest on niewolniczo krpowany w kadym szczegle przez prawa i urzdy brukselskie. Poza tym i wszdzie indziej stoi pod dyktatem wielkich koncernw, korporacji, monopoli, ukadw i umw wszelkiego rodzaju. Zwaszcza nie jest w niczym wolne rolnictwo. Chopu wydaje si rozporzdzenia odnonie do kadego zwierzcia, kadego kartofla i kadego ziarnka pszenicy. W ogle jest to cika choroba psycho-gospodarcza. Rwnie wasno prywatna ma suy w pewnym zakresie dobru wsplnemu. Pastwo za nie moe zanikn ani stara si tylko o dobro i zysk bogatych, lecz musi take chroni, stwarza odpowiednie warunki i pomaga ubogim, przegrywajcym yciowo i dwigajcym si z ndzy. Musi by te rwnie odpowiedzialno za rodki produkcji wobec spoeczestwa. A wreszcie cay liberalizm musi by ujty w cisy system prawny, przede wszystkim musi przestrzega oglnej etyki spoecznej oraz danej religii. Musi uwzgldnia wymagania polityczne, obyczajowe, kulturowe, indywidualne i zbiorowe, bo wszystkie dziedziny ycia s wspzalene i dziedzina spoeczno-gospodarcza nie jest ani samoistna, ani krlow ducha ludzkiego, inaczej mielibymy znany "ekonomizm marksistowski" Michaia Pokrowskiego.
Nasz Papie ostrzega przed uoglnionymi konsekwencjami penego liberalizmu, ktrymi s: absolutyzacja wolnoci, indywidualizm, utylitaryzm, materializm, laicyzm, konsumpcjonizm oraz bezwzgldna walka o byt zamiast mioci chrzecijaskiej. Ostatecznie te liberalizm stwarza podatny grunt pod takie zjawiska, jak skrajny egoizm, chaos duchowy, niead moralny, skrajny feminizm, wzrost amania prawa, a wreszcie tzw. aborcja, eutanazja, wrogo wobec rodziny, nieczuo wobec ojczyzny i narodu i w ogle pierwszestwo rzeczy przed osob ludzk. Papieska krytyka liberalizmu cigle si pogbiaa w encyklikach: "Laborem exercens", "Sollicitudo rei socialis", "Centesimus annus", "Evangelium vitae", "Veritatis splendor".
W rezultacie midzy liberalizmem a katolicyzmem rozciga si w zasadzie przepa, mimo pewnych zbienoci peryferyjnych. Niedawno pewna moja modsza koleanka, profesorka z KUL-u, powiedziaa w TV, e jest "liberaem chrzecijaskim", co konkretnie znaczy: katoliczk i liberak. Obawiam si, e jest w tym logiczny bd wieloznacznoci (aequivocatio). Jeli kto jest katolikiem w penym znaczeniu, tzn. nie tylko ochrzczonym, to nie moe by jednoczenie liberaem w penym znaczeniu, poniewa obie te doktryny si wykluczaj. Nie mona mwi: jestem katolikiem, ale ateistycznym. Mona mwi jedynie nastpujco: jestem katolikiem i zarazem liberaem, lecz tylko liberaem w pewnym aspekcie, np. co do wolnej gospodarki, a nie liberaem w ogle.
Jeszcze wyraniej odnosi si to do duchownych. Nie mog oni by penymi katolikami i zarazem penymi liberaami. Wprawdzie niektrzy duchowni katoliccy, jak Michael Novak z USA i Jzef Tischner z Polski, uwaali si za liberaw, ale tylko w wskim zakresie, bd tylko w gospodarce, bd w wikszym docenianiu wolnoci ludzkiej. Sowo "katolik" oznacza przede wszystkim chrzecijanina przyjmujcego nienaruszon cao nauki Chrystusa, a nie tylko jak jej wybran sobie cz, jak czynili to sekciarze. Kto zatem przyjmuje liberalizm wraz z jego wiatopogldem, musi si wyrzec wielu dogmatw katolickich, a przynajmniej nie moe ich wyznawa w yciu publicznym, np. zakazu zabijania pocztych. Tote jeli pewni liberaowie polscy ze znanych orodkw nie przyjmuj niektrych prawd katolickich podstawowych, bo chc by "wolni" rwnie w wierze objawionej, to nie s ju w istocie katolikami, choby dla innych mienili si katolikami. A jest ju parodi, kiedy tacy liberaowie, take duchowni, odrzucajcy ca spoeczn nauk Kocioa i nauczanie Papiey, uwaaj si za katolikw "lepszych" ni w peni wierni. Oczywicie, zawsze s i liberaowie, i katolicy tylko czciowi, ale to nie jest model.
A czy nie moe kto by sobie spokojnie w duszy katolikiem, a w dziaaniu publicznym liberaem? Byaby to jaka schizofrenia, jaka zdarzaa si za czasw przymusowego komunizmu. Chodzi o to, e liberaowie w oglnoci odmawiaj katolikom i caemu Kocioowi prawa obecnoci spoeczno-politycznej na forum publicznym. Liberaowie mieliby ochot wysa Koci na jakie odlege ciao niebieskie, eby nie byo go wida na ziemi. Tymczasem inna jest nasza nauka. "Prawo i obowizek uczestniczenia w polityce - naucza Jan Pawe II - dotyczy wszystkich i kadego" ("Christifideles laici", nr 42). Z kolei Papie Benedykt XVI wezwa Episkopat Polski do utrzymania w Polsce tosamoci narodowej w duchu katolickim: "Jednym z wanych zada wynikajcych z procesu integracji europejskiej jest odwana troska o zachowanie tosamoci katolickiej i narodowej Polski" (Przemwienie do II grupy polskich biskupw, Watykan 3 XII 2005 r.). "Autonomia" za, o ktrej Papie wspomnia, oznacza niemieszanie instytucji kocielnych z pastwowymi w obu kierunkach. Wedug nauki Soboru Watykaskiego II, Bg jest Bogiem nie tylko Kocioa, ale i pastwa, cho instytucje te s wobec siebie autonomiczne ("Gaudium et spes", nr 36, 41). Liberaowie natomiast gosz wolno w dziedzinach doczesnych tylko dla siebie, a katolikw odsyaj do wolnoci w niebie.
Tymczasem Koci, cho nie jest z tego wiata, nie moe uciec cakowicie od tego wiata. Samo zjawisko Kocioa jest rzeczywistoci polityczn. Tak te jest bez wzgldu na to, czy krajem rzdz wierzcy, czy ateici. Koci zatem w swym dziaaniu nie moe by apolityczny, on ma jedynie bardziej duchowe i bezstronne formy wpywu na ksztatowanie doskonalszego czowieka i doskonalszej spoecznoci. Jest postulat, eby Koci nie wiza si z parti spoeczno-polityczn, czyli eby by apartyjny. Jest to postulat bardzo suszny, ale rwnie musi by doprecyzowany. Na przykad w wyborach winien popiera wszystkie partie jednakowo lub nie popiera adnej, tylko sta na uboczu. Ale i tu s problemy. Czy moe sta na uboczu, gdy jaka partia chce zniewoli nard, jak np. partia bolszewicka? Lub nazistowska w Niemczech? Albo: czy moe popiera wszystkie partie bez wzgldu na ich stan moralny? Ot nie! Powinien subtelnie i bez zraania wiernych popiera partie, ale dobre, natomiast nie moe popiera na rwni partii zych, u nas np. antypolskich. Wrcz przeciwnie: powinien Polsk broni przed partiami przestpczymi, jakie bywaj, zwaszcza po dogbnym u nas rozbiciu spoeczestwa przez bezwzgldne zaborcze siy. A jeli w partiach zych trafiaj si jednostki godne, to Koci w nie nie godzi, bo albo s one tam omykowo, czy przymusowo, czy w sposb grzeszny, np. w PPR, albo naleaoby je wanie stamtd wydoby. Trzeba przypomnie, e swego czasu Papie Pius XII wyda ekskomunik na tych, ktrzy dobrowolnie wstpili do partii marksistowskich. Wprawdzie dzi w Szwecji czsto i ateici uwaaj si za czonkw Kocioa luteraskiego, ale to ju jest skandynawska aberracja religijna.
danie liberaw, by Koci bd to popiera wszystkie partie na rwni, bd to by nie popiera adnej, nawet dobrej i ratujcej pastwo, wynika wprost z zaoenia, e Koci, zarwno hierarchia, jak i wieccy, nie ma adnych praw publicznych, natomiast maj je jedynie ateici publiczni lub tzw. neutralici.

Nieznajomo za liberalizmu szkodzi
Dlaczego trzeba mwi o teorii i praktyce liberalizmu take w Polsce? Podstawowym wymogiem jest prawda, ktra u nas bywa skrywana, jak kiedy pene oblicze bolszewizmu. Coraz czciej szlachetni, religijni, ale nieczujcy potrzeby przeciwdziaania poprzestaj na pozornie religijnym zdaniu: "prawda sama si obroni". Formua ta moe i adnie brzmi, ale jest defetystyczna i nieprawdziwa. Obroni si sama tylko prawda Boej Opatrznoci, ale w historii ziemskiej wygrywa czasami, niestety, fasz ludzki. Tote na ziemi nie moemy jedynie czeka, e prawda sama si bdzie zjawiaa i trwaa bez naszego udziau, prawd trzeba nam tworzy i walczy o ni, a dopiero wtedy wygra prawda wieczna dla nas. W historii bardzo wiele wielkich prawd sponiewieranych, naruszonych, zakrytych nigdy si nie obronio: najazdy, ludobjstwa, zbrodnie, grabiee, wysiedlenia... Nieszczliwym, niewinnym ydom w holokaucie nikt ycia nie zwrci... Setki tysicy Polakw wywiezionych na nieludzk ziemi, a take ich potomkowie nie otrzymali adnej prawdy o sobie, a chrzecijascy prawosawni czsto do dzi nie pozwalaj im nawet modli si po katolicku i po polsku. Okrutni mordercy stalinowscy nie zostali nigdy osdzeni. Sowem, historia wiata nie jest cigiem sprawiedliwoci i prawdy. Przez lata wojny i okupacji modlilimy si o prawdziw woln Polsk, a przysza nowa niewola i czsto zwycia fasz. Katolik nie moe syci si sloganami. Pena prawda bdzie nam dana "za darmo" dopiero niebie, a na ziemi musimy o ni walczy, no i modli si o pomoc Bo. Czowiek po to ma rozum, woln wol i moce dziaania, eby prawd tworzy, broni jej i wsppracowa z Opatrznoci Bo.
Postawa "niedziaania", tylko czekania na los, jest zasad pradawnego taoizmu chiskiego i niektrych odamw hinduizmu, a nie jest zasad katolick. Tote Polacy, zwaszcza katolicy, musz mio do prawdy obraca w potny czyn. Inaczej bd zdrajcami samych siebie.
I teraz przyszy czasy, kiedy musimy podj wielki czyn w obronie naszej prawdy: przed jakimi zakrytymi dominacjami nad nami, przed niszczeniem Ojczyzny, przed ubstwem milionw rodakw, przed godem dzieci, przed niesychanymi oszustwami i kamstwami, przed przestpczymi ideologiami, przed zabijaniem dzieci, przed deprawacj modziey, przed utrat suwerennoci...
Naley oczywicie przyj to, co w liberalizmie jest dobre i suszne, ale musimy zdecydowanie broni si przed ogupianiem nas i przed rnego rodzaju niedorzecznociami. Trzeba nam do tego przywdcw. Przede wszystkim powinnimy zna podstawowe zaoenia liberalizmu. Znajomoci takiej czsto nie ma nawet nasza wierchwka, cho w duej mierze nieraz ustpuje hasom liberalistycznym. Na przykad wielu z nas sdzio, e liberaowie chcieli wielkiej wolnoci Polski. Tymczasem niemal kady z nich, mwic o wolnoci, chcia jedynie wolnoci indywidualnej, wasnej, a jednoczenie nie widzia nic zego w pchaniu Ojczyzny w niewol brukselsk, czyli nie rozumia wolnoci spoecznej i narodowej, jak klasyczny egoista.
Tezy i cele liberalne bywaj czsto skrywane. Na przykad p. ukasz Goczek atakuje w "Gazecie Wyborczej" (13 stycznia 2006 r.) plan powoania Centralnego Biura Antykorupcyjnego jako cakowicie nieskutecznego. A co proponuje w zamian? Proste, przejrzyste prawo i zaprowadzenie prawa oraz regu gry ekonomicznej, gdzie decyduj urzdnicy; mniej pastwa to mniej korupcji. Oto w krtkiej wypowiedzi mamy ca filozofi liberalizmu. Przestpstwa spoeczne i urzdnicze znikn w momencie ogoszenia prawa ("pastwo prawa"), no i w czasie zanikania pastwa. W wypowiedzi liberaa nie ma miejsca dla etyki, dla ustroju, dla kontekstu gospodarczego, nie ma problemu dobrej ani zej woli czowieka, tylko jest prawo papierowe jako wskazwka i prosta recepcja tego prawa przez aparatur jednostki ludzkiej. Ukazuje si tu caa utopia liberalizmu, ktrej jednak wikszo zdaje si nie zauwaa.
Kto chce dyskutowa z liberaami, musi pozna gwne zaoenia, tezy i ca konstrukcj mylow. aosne jest, kiedy kto pertraktuje z liberaami, a tych ich zaoe i tez nie zna. Takie pertraktacje przypominaj pewn dyskusj modzieow w mdrych i obiektywnych programach pana Pospieszalskiego. Raduje czysto intencji modych politykw rnych orientacji, idealizm, optymizm, wieo myli, spontaniczno wypowiedzi, ale boli w gruncie rzeczy brak ujmowania samych podstaw problemw, wizji oglnych i systemowych, pytko widzenia i chwytanie si przewanie spraw drobiazgowych i drugorzdnych. W sumie otrzymujemy raczej jaki polityczny kogel-mogel bez wartoci poznawczych. Widocznie uniwersytety polskie nie ucz mylenia gbokiego i filozoficznego, jakby na podobiestwo wyszych szk amerykaskich.
Czsto rwnie reprezentanci kierunku liberalnego nie znaj gwnych zaoe swego systemu, wydaj si tylko wykonawcami czyich dyrektyw. Wida to nieraz na tle sporw o tzw. prywatyzacj, czyli sprzeda zakadu zagranicznemu inwestorowi ze szkod dla polskiego spoeczestwa, ktre ten zakad wypracowao. Strajkujcy protestuj, e tzw. inwestor stworzy im gorsze warunki, ni daje pastwo polskie. Urzdnik odpowiada, e bdzie uchwalony pakiet socjalny, ktrego gwarantem bdzie pastwo. Ale nie wie on chyba, e po latach pastwo ma zanikn, a zakad bdzie nietykaln wasnoci inwestora, zalen we wszystkim od niego samego. Strajkujcy dowodz, e nowy waciciel pooy zakady wsppracujce i dostarczajce surowcw. Minister odpowiada, e inwestor bdzie wsppracowa dalej z kooperantami i e nie bdzie sprowadza surowcw ze swego kraju, tylko z Polski. Goosowny minister nie wie, e inwestor sprowadzi surowce std, gdzie bd najtasze. Strajkujcy mwi: wielu nas wyrzuci z pracy. Minister odpowiada: taka jest tendencja oglnowiatowa, bo rozwija si technika. Minister zapewnia, e nowy inwestor bdzie pracowa dla nich, dla pastwa i dla dobra wsplnego, tak samo jak inwestor polski, a zdaje si nie rozumie, e dla waciwego liberaa dobro wsplne i spoeczne nie istnieje, liczy si tylko zysk jednostki. Chyba te nie rozumie, e libera neokapitalista nie liczy si z adn etyk spoeczn, nie ma mioci spoecznej i licz si u niego tylko relacje finansowe. Proci Polacy wszystko to odczuwaj jako intuicyjnie, ale nie mog tego upubliczni, bo nie ma komunikacji midzy nimi a wyszymi politykami, a media s najczciej bardzo prymitywne i dyletanckie, s tam przewanie sprytni gracze sowni, ale nie ma wybitniejszych umysw. Taki pat cigle trwa, a jest on na rk naszym wrogom i rnym pasoytom spoecznym.

Liberalizm a media katolickie
Liberaowie stoj na gruncie wolnoci dla wszystkich, a dlaczego atakuj i chtnie zniszczyliby media katolickie? Ano dlatego, e ich system nie jest ani poprawny, ani szczery. Przy tym liberalizm nie jest czym neutralnym, lecz jest rodzajem ideologii - analogicznie do marksizmu - agresywnej, zdobywczej i imperialnej. Ostatecznie chce on zawadn drugim czowiekiem i yciem caego wiata. Paradoksalnie zatem czy si z globalizmem. Jest wic pewnym totalitaryzmem (por. Janusz Szostakowski). Taki za kierunek boi si, jak kada faszywa ideologia, odmiennych mediw, zwaszcza katolickich, ktre cz wolno z prawd, a nie z uwalnianiem si od prawdy, zwaszcza trudnej i wymagajcej.
U nas wida to doskonale na przykadzie odnoszenia si liberaw, take niektrych wyszych duchownych, do niezalenych od politycznej poprawnoci mediw - Radia Maryja i TV TRWAM, ktre ami monopol nowych "zdobywcw wiata". Jednoczenie take ateizujce orodki zagraniczne pr ca si w tym kierunku, eby w "nowoczesnym organizmie" UE nie byo "wrzodu" w postaci Polski w peni polskiej, a co gorsza ywo katolickiej. Owych misjonarzy nowego adu w wiecie bardziej bol polskie media dalekosine ni ich wasne kryzysy i trudnoci gospodarczo-spoeczne. Dyrygenci nowej pieni europejskiej chc uciszy gos katolicki, ktry zakca harmoni chrw laickich. Do tych dyrygentw doczaj, niestety, take niektrzy duchowni polscy, ktrym brakuje zmysu i kocielnego, i patriotycznego. Wysze czynniki zakonne radziy im stworzy po prostu wasne media konkurencyjne, zamiast niszczy ju istniejce, ale w zacietrzewieniu to nie skutkuje. W rezultacie s u nas trzy postawy liberaw i socjalistw w stosunku do wspomnianych mediw: 1) wyrzuci z owych mediw tematyk doczesn; 2) oskara o bdy teologiczne i 3) nakoni Episkopat do zniesienia mediw w ogle. I trzeba zauway, e ataki te stale si nasilaj. Sprawa jest trudna, bo jeli liberaowie s w stanie zdezorganizowa propolskie prace Sejmu i rzdu, to c dopiero media kilku ubogich zakonnikw.
1. Jedni liberaowie polscy tolerowaliby oglne media katolickie i polskie, gdyby ograniczay si one wycznie do tematyki religijnej nadprzyrodzonej, np. o anioach, o piekle, albo te gdyby odmawiay przez 24 godziny Raniec. Natomiast nie toleruj oni poruszania, choby tylko przez dzwonicych suchaczy, kwestii doczesnych, dotyczcych tego wiata, gwnie spraw spoeczno-politycznych, ekonomicznych, kulturowych, historyczno-patriotycznych itd. Bowiem przez t tematyk doczesn uszczuplaj wadz i propagand zdobywcw wiata. Niektrzy co bardziej podstpni chc wmwi spoeczestwu, e problematyk spoeczno-polityczn mog porusza wycznie biskupi, nie mog za ani zakonnicy, ani prezbiterzy, ani katolicy wieccy.
2. Druga grupa wrogw mediw oglnopolskich, tzw. neokatolicy, atakuj gwnie tematyk religijn i teologiczn. Uwaaj oni oglnie, e Koci nie ma swojej nauki spoecznej ani etyki spoecznej, musi si opiera na naukach wieckich, a i prawdy religijne s niesoborowe, wsteczne, zbyt fideistyczne i - jak powiedzia niedawno p. Jarosaw Gowin, szef "Znaku", grajcy rol apostoa Kocioa polskiego - fundamentalistyczne, czyli nieuwzgldniajce ani wspczesnego wiata, ani najnowszych prdw umysowych. S w Polsce cae orodki, ktre o tych mediach myl tak samo. Ich reprezentantem jest choby take KAI, ktra pisze raczej dla liberaw amerykaskich ni dla Polakw, dla katolikw polskich.
3. Trzeci odam misjonarzy liberalizmu i zarazem globalizmu laickiego dy do wyrzucenia charyzmatycznego ojca tych mediw, czyli ojca Tadeusza Rydzyka CSsR i do zlikwidowania jego mediw pod pozorem sanacji. Ich taktyka polega gwnie na "napuszczaniu" biskupw na nieposusznego, rzekomo, Ojca Dyrektora oraz na zbuntowanych zakonnikw i krnbrny zakon. Ciekawe, e wrogowie ywego Kocioa najbardziej nienawidz zakonw. Przywouj tu taktyk marksistw. W latach 1952-1956 marksici napierali mocno na KUL, eby zgromadzi u siebie wszystkich alumnw zakonnych z caego kraju, eby w efekcie zmniejszy liczb tych alumnw, narzuci im powolnych sobie wykadowcw niechtnych zakonom, eby byli bardziej wiatli, no i bardziej posuszni "postpowym" biskupom. Dzi za podobni wrogowie licz, e Episkopat zniszczy te media lub "zreformuje", a oni osign dwa cele wrae: zniszczenie mediw katolickich oglnopolskich i wpywowych oraz dokonanie rozamu midzy Episkopatem a milionami suchaczy i widzw, bo ju dzi ludzie maj ogromny al do tych ksiy biskupw, ktrzy atakuj te media. Tymczasem media owe gosz absolutnie poprawn nauk Kocioa, tak dogmatyczn, jak i spoeczn, maj umow z Episkopatem, suchaj jak ojca ordynariusza miejsca w Toruniu, suchaj wadz zakonnych, posiadajcych swoj egzempcj, tzn. nie zale bezporednio od Episkopatu, suchaj swoich wadz najwyszych i maj poparcie Papiey. A i popieraj ich miliony ludzi, ktrzy te - wedug Soboru - posiadaj zmys prawdziwej wiary. W rezultacie zatem ataki na owe media pokrywaj si jako dziwnie z atakami na Koci i na Polsk. A caa perfidia ley w tym, e ludzie atakujcy najbrutalniej gosz, e to oni nios pen wolno. Ostatnio prbuje si dokona pewnego rodzaju schizmy midzy "Kocioem agiewnickim", Kocioem miosierdzia i wolnoci, a "Kocioem toruskim", Kocioem wojujcym i fundamentalistycznym. Przy tym pierwszy wie si z Platform Obywatelsk i z innymi liberaami, a drugi z PiS-em i rnymi innymi tradycjonalistami nacjonalistycznymi. Wobec tego doszed jeszcze motyw walki nie tylko z samymi mediami, ale i z rzdem propolskim, eby przedstawi go wiatu jako nacjonalistyczny, antysemicki i antyeuropejski. Ataki na media katolickie oglne wzmagaj si jeszcze i z tego powodu, e odegray one okrelon rol w wyborach parlamentarnych i prezydenckich, a mog odegra jeszcze wiksz w wyborach samorzdowych i ewentualnie parlamentarnych przyszych. I tu janieje caa szlachetno liberaw i czysto ich gry.

Poznawajcie ich po owocach
Peni liberaowie cign za sob niewiele dobrego, a przewanie bardzo wiele zego, jak jedcy apokaliptyczni: walk o wadz i pienidz kosztem czowieka, degeneracj moraln, rozprzenie ycia spoecznego, wielk wrogo midzyludzk oraz totalny chaos prawny i duchowy. Wlok oni za sob pewnego rodzaju osabienie systemu odpornociowego w organizmie spoecznym, brak mioci spoecznej, poczucie niespenienia, pewn demoralizacj, zwaszcza wrd modziey, wzrost przestpczoci, lenistwo, rozlunienie dyscypliny w szkoach, w wojsku, w szpitalach, w innych subach, podatno na korupcj, odrzucanie autorytetu, utrat zmysu ojczynianego i narodowego, obnienie wartoci rodziny, skrajny egoizm i inne. Ideologia liberalna pogbia rwnie nasz baagan i chaos. W roku 1974 pytaem niektrych profesorw holenderskich, czy w Holandii jest jakie charakterystyczne powiedzenie o Polakach. "Jest" - odpowiedzieli: "Chaos jak w polskim Sejmie". Chodzio tu o dawne czasy, a dzi pod wpywem liberalizmu bdzie jeszcze gorzej.
W rezultacie zachodni liberalizm neokapitalistyczny naley bez wtpienia do systemw bardzo zych, waciwie dekadenckich i pozbawionych ducha ludzkiego. Na jego miejsce trzeba rozwija polski system personalizmu spoecznego. Ale, niestety, jest to sprawa wielu ludzi i dalszej przyszoci. Personalizm ten nie miaby przynajmniej nierozsdnej fragmentarycznoci w patrzeniu na czowieka, na ycie spoeczne i na wiat.
ks. prof. Czesaw S. Bartnik

Czytaj te:
Liberalizm prowokuje rozlew krwi?
Liberalizm - wiatr w agle wiatowej rewolucji
Wolno bez prawdy czyli niewola liberalizmu


Komentarze

#1 | jerzy dnia February 23 2009
tomek781@onet.eu kto jest zainteresowany niech odpisze na moj imail podam dokladne strony z niezbitymi dowodami ! i to nie jest tak ze przeczytacie jedna strone i juz . zeby dokladnie sie zorientowac o co chodzi na tym swiecie musialem poswiecic sam szukajac wielu zagadnien ,ok poltora miesiaca. takze troszke to wam czasu zajmie. z moja pomoca krocej bedzie. piszcie
#2 | jerzy dnia February 23 2009
widac ze wiekszosc z was jest slepa na liberane zagrozenie w europie i na swiecie . powoli wszystko zostanie zliberalizowane ale to slowo to tylko taki plaszczyk ktory w odpowiednim momencie zostanie zrzucony a wtedy bedzie za pozno na ratowanie czego kolwiek.czlowiek bedzie manipulowany i pod calkowita katrola wszczepia wam pod skore czipy bedziecie tanczyc jak wam zagraja. poczytajcie sobie o nowym porzadku swiata,o globalizmie-czym naprawde jest,o trzeciej tajemnicy fatimskiej-co tak naprawde zawiera to moze zrozumiecie o co chodzi i zlozycie cala ta ukladanke.zwlaszcza poczytajcie dobrze pismo swiete i apokalipse. a moge sie zalozyc ze wiekszosc z was nawet nie miala w reku pisma swietego... ps poczytajcie dokladnie o masonach......
#3 | Henryk dnia February 11 2009
Kiedy na uczelniach mielimy "marcowych doktorw", teraz moemy mwi o "profesorach z duchowiestwa". Podobne zjawisko. Tekst pokazuje typowy sposb lepienia sobie przeciwnika, pod uprzednio przygotowany stos inwektyw. Tania propaganda w wykonaniu zacietrzewionego studenta, z jedynie sluszn ideologi w zapleczu zamiast zmysu krytycznego. enujce.
#4 | Koliber dnia June 14 2008
Ale popieprzony artyku. Ani sowa o Locke'u, Spinozie, Benthamie, Millu, Smith'ie, Friedmanie, Talleyrandzie, Constantcie, Humboldtcie, von Heyek'u - eby tylko najwaniejszych wymieni. I jeszcze bzdura zakadajca, e np. liberalizm to pozwolenia na aborcj. Radz zgbi chociaby "Dwa traktaty o rzdzie" Locke'a. Artyku durny nie poparty merytorycznym przygotowaniem a niezrozumiaymi emocjami i uprzedzeniami wynikajcymi ze zwyczajnej ignorancji.
#5 | 3 dnia October 24 2007
Spytaj go. Jak zechce, to ci powie. Wybory byy co prawda tajne, ale niektrzy si ze swymi pogldami nie kryj.
#6 | teresa dnia October 23 2007
a jakiej opcji przedstawicielem jest rydzyk?GrinGrin
#7 | PSAK dnia July 25 2007
Zgadzam si cakowicie z poprzednikiem. A Ks.Bartnik wiele poj pomiesza. Sam jest by moe nieco pomieszany... W jednym z blogw /niestety nie pamitam nazwy/ krytykujcych jego publikacj z bodaje 1984r. podano mwic skrtowo e Ks.Bartnik by po czci chwalc PRLu, a konkretnie "awansu ekonomicznego polskiej wsi". Dziwne - paa policyjna bya jeli nie cacy, to tolerowana, a liberalizm to masoskie zo.
#8 | Andrew dnia July 23 2007
Ks.Bartnik wg mnie cakowicie pomiesza liberalizm gospodarczy z liberalizmem moralnym , a s to dwa cakiem osobne i rne zagadnienia.Liberalizmu moralnego nie mona pogodzic z chrzecijastwem i z tym si zgadzam .
Co do liberalizmu gospodarczego to jego podstawy id z nami od pocztku naszej chrzecijaskiej cywilizacji i jest jak najbardziej z ni do pogodzenia.
Liberalizm gospodarczy i konserwatyzm moralny ... oto podstawa
#9 | Chodny w dnia March 01 2007
W samej wolnoci nie ma nic zego. Chyba nawet zgodzimy si, e ten "nieszczsny dar" ma dla nas wielk warto. Sposb korzystania z wolnoci, to ju cakiem inny temat.
To jest chyba rdo nieporozumie. Kiedy sysz, e kto mwi o liberalizmie pytam co ma na myli. Okazuje si, e to sowo nadspodziewanie wieloznaczne!
Niektrzy socjalici rozumiej liberalizm jako "wolno od zasad moralnych". Takiemu "liberalizmowi" pewnie wikszos z nas nie przyklanie. Pan Stanisaw Michalkiewicz na szczcie nie broni takiego liberalizmu Grin
#10 | AnnaE dnia March 01 2007
Tak, jestem fank red. Stanisawa Michalkiewicza.
Musz przyzna, e nie zawsze podzielam Jego pogldy na niektre sprawy, ale zawsze podziwiam kunszt jzyka i wysublimowany humor.
Rzeczywicie, taki tekst porzdkujcy pojcia zwizane z liberalizmem by niezbdnie potrzebny.
Stao si ju tak, e wszystko zwizane w jakikolwiek sposb z wolnoci, nazywane byo liberalizmem.
#11 | Chodny w dnia February 28 2007
Maa poprawka. Czy nie chodzi czasem o tekst STANISAWA MICHALKIEWICZA? Co prawda nie jest profesorem, ale felietonista to znakomity!
Bardzo czsto zgadzam si ze zdaniem felietonistw Naszego Dziennika :-) Z tym Autorem prawie zawsze! Tekst na temat liberalizmu, ktry pan Michalkiewicz wanie w ND zamieci prostuje pewne nieporoumienia.
Brawo Panie Stanisawie! Pozdrawiam.
#12 | psak dnia February 27 2007
Ksidza i wszystkich przygupw mwiych e "katolik i libera w jednej osobie to tak jak Panu Bogu wieczk i diabu ogarek", ponadto rzdzcych kartofli i burakw zachcam do przeczytania felietonu w "ND" Prof.Michakiewicza "Gos za liberalizmem"
#13 | LIBERALNY EKSPERYMENT dnia February 19 2007
przed ktrym przestrzega obecny Prezydent ma miejsce wrd niektrych koalicjantw i ich rodzin:
-wyczyny ywy i innych co niektrycj z SAMOOBRONY - wszyscy wiedz, bez komentarza,
-Ludwik Dorn /onaty/- zamiast dogadywa si m.in.z Janem Rokit, urzduje i zarywa noce u Marii Rokity, jeszcze zachoruje na ptasi chorob,
-pose Szczypiska, bya matka puszcza oko do Premiera, ale padaj opinie e ze wzgldu na specyficzny sex-appeal obojga bdzie to "biae nieskonsumowane maestwo",
-Crka Pastwa Kaczyskich bdzie miaa dziecko nie z mem, ale z synem prominentnego dziaacza SLD ze Szczecina. Moe dziki temu powstanie STABILNA KOALICJA WIKSZOCIOWA?
Co do opozycji /PO, SLD, PSL/- o bujnym yciu erotycznym wzorowych mw i ojcw - szkoda gada.
#14 | Majesek dnia February 14 2007
Autor pomiesza zmysy, pojcia, nurty ideologiczne. To co zostao przedstawione to libertynizm poczony z utopijnym liberalizmem podlane to jest anarchizmem.

A ju powiedzenie ,e w europie jeli nie jest si liberaem to nazywaj ci oszoomem to zupene kuriozum. Proponuje autorowi zobaczy choby minimum struktur PE i sprawdzi ile miejsc zajmuj chadecy a ile lewica a i le pseudoliberaowie.
#15 | Karakoram dnia January 30 2007
Najwyraniej autor wpad w sida zastawionej przez lewactwo papki polegajcej na zawaszczeniu sobie sowa liberalizm i przewrceniu do gry nogami jego znaczenia. Prawdziwy liberalizm nazwywamy teraz liberalizmem konserwatywnym. Tene prawdziwy liberalizm uznaje chrzecijastwo jako jeden z fundamentw europejskiej cywilizacji. Jednoczenie jako inny z fundamentw uznaje wolno, co wyklucza narzucanie przymusu kultywowania czegokolwiek komukolwiek. Bez wolnoci wyznania nie ma bowiem prawdziwego chrzecijastwa. Bg docenia tylko tych, ktrzy mog go nie kocha a mimo to kochaj.

Dodaj komentarz

.::Podyskutuj z nami na forum::.

Powiadomienia

Podaj swj adres e-mailowy:

I bd z nami na bieco

Zobacz na ywo w internecie

Czy wiesz, e moesz oglda TV Republika online na ywo w internecie. Zobacz rwnie TV Trwam na ywo online w sieci. Jedynie polskie stacje telewizyjne dostpne do odbioru.
Wygenerowano w sekund: 0.06
7,422,671 Unikalnych wizyt