Wyszukiwarka


Informacje

Nawigacja

· Strona Główna

· Artykuły

· Kraj

· Myśl

· Media

· Pliki

· Galeria

Archiwum

· 2010 (77)· 2009 (497)· 2008 (593)· 2007 (564)· 2006 (443)

Jak żubry wróciły do Puszczy

Majestatyczny król leśnych ostępów ma się dobrze. A jeszcze 90 lat temu w Puszczy Białowieskiej, największej na świecie ostoi tego gatunku, nie było ani jednego żubra. Zawierucha wojenna i kłusownicy przyczynili się do całkowitego wytrzebienia władcy puszcz. Ocalenie żubra od zagłady i jego powrót w dzikie knieje to prawdziwy sukces naukowców i miłośników przyrody. Dziś w polskiej części Puszczy żyje stado liczące aż 456 osobników.

Białowieskie żubry należą do rodzaju Bison, który zamieszkiwał niegdyś dwa kontynenty - Europę i Amerykę Północną. Europejski Bison bonasus, zwany po polsku żubrem, na początku minionego tysiąclecia bardzo licznie zamieszkiwał rozległe lasy pokrywające nasz kontynent. Już wtedy zwierzę to stanowiło bardzo wysoko cenioną zdobycz myśliwską. W średniowieczu w niektórych krajach europejskich (Polska, Niemcy) na żubry mogli polować jedynie królowie. W Polsce był on już zwierzęciem chronionym w XVI wieku. Zygmunt August ogłosił nawet dekret, w którym temu, kto poważyłby się zabić żubra bez jego pozwolenia, zagroził karą śmierci. Pomimo tych surowych kar liczba zwierząt w Polsce szybko się zmniejszała. W końcu gatunek ten ocalał jedynie w Puszczy Białowieskiej. W połowie XIX wieku żyło tam około 1800 osobników. Natomiast na początku XX wieku już tylko nieco ponad 700. Do zagłady żubrów białowieskich przyczynili się Niemcy podczas I wojny światowej, którzy zabijali je w celu pozyskania mięsa dla wojska. Ostatni żubr padł w Puszczy w styczniu 1919 roku.

Wróciły wraz z Niepodległą
Zaraz po odzyskaniu przez Polskę niepodległości zaczęto czynić starania o to, by żubry wróciły do Puszczy. Zwierzęta te przetrwały na szczęście - w niewielkiej liczbie - w ogrodach zoologicznych w kilku krajach europejskich. Aby zjednoczyć wysiłki czynione dla ratowania ginącego gatunku, w roku 1923 zawiązano w Berlinie Międzynarodowe Towarzystwo Ochrony Żubra. Pierwszym zrealizowanym zadaniem Towarzystwa było policzenie, ile osobników tego majestatycznego gatunku żyje jeszcze na świecie. Liczenie trwało prawie rok i dało wynik 54 żubry (29 samców i 25 samic), z czego tylko 12 mogło się rozmnażać. Przy pomocy trzech z nich wskrzeszono białowieskie stado. Do Puszczy Białowieskiej pierwszy żubr, o imieniu Borusse (samiec), przyjechał z Niemiec 19 września 1929 roku. Nieco później przywieziono ze Szwecji 2 samice (czystej krwi białowieskiej): Bisertę i Biscayę. W Puszczy czekał już na nie specjalnie przygotowany zwierzyniec. W 1930 roku przyszedł w nim na świat pierwszy białowieski byczek. W 1936 roku do zagrody hodowlanej w Puszczy Białowieskiej został przywieziony z Pszczyny samiec Plisch, który miał fundamentalne znaczenie dla restytucji żubra nizinnego. Pozostawił on po sobie 45 cieląt urodzonych przez 15 samic. Stan żubrów w białowieskim rezerwacie w 1939 roku wynosił już 16 sztuk. Wojnę przetrwały 44 żubry, z czego 17 sztuk w rezerwacie hodowlanym Parku Narodowego w Białowieży, w tym tylko 4 osobniki (2 samce i 2 samice) czystej krwi białowieskiej.
W sumie w początkowej restytucji gatunku żubra wzięło udział 12 osobników, z czego 7 dało początek czystej krwi żubrom nizinnym, a wszystkie 12 nizinno-kaukaskim. Po wojnie zajęto się więc wyeliminowaniem z białowieskiej hodowli żubrów linii białowiesko-kaukaskiej. Ostatni osobnik tej linii został wywieziony z Puszczy Białowieskiej 25 września 1950 roku. Pomyślny, powojenny rozwój hodowli pozwolił na powrót tych zwierząt do natury - pierwsze 2 żubry wypuszczono na wolność w Puszczy Białowieskiej już w roku 1952. Były to samce Pomruk i Popas. Pierwsze cielę w wolnym stadzie - cieliczka Potyczka - urodziło się pięć lat później. W 1965 roku liczebność żubrów żyjących na wolności przekroczyła 100 osobników i od tej pory szybko rośnie. - Restytucja żubra na pewno się powiodła. Żubry w zdecydowanej większości są zdrowe. Stado jest liczne i każdy, kto do nas przyjedzie, może je ujrzeć w rezerwacie pokazowym - mówi Aleksander Bołbot, wicedyrektor Białowieskiego Parku Narodowego.

Żubr potrzebuje pomocy człowieka
Losy tych zwierząt są przykładem, jak można w bardzo krótkim czasie doprowadzić gatunek do krawędzi zagłady i jak wiele trudu trzeba włożyć w jego ratowanie. Mimo niewątpliwych osiągnięć w restytucji żubrów należy pamiętać, że są one ciągle gatunkiem zagrożonym. Nie są w stanie egzystować w obecnych warunkach przyrodniczych bez specjalnej ochrony i opieki człowieka.
Dlatego naukowcy z Zakładu Badania Ssaków PAN w Białowieży stale prowadzą badania nad populacją polskich żubrów. Ich celem jest uchronienie tych bardzo blisko ze sobą spokrewnionych zwierząt przed chorobami. Dzięki badaniom można m.in. analizować pokrewieństwo poszczególnych osobników, określać tzw. sukces rozrodczy, czy też śledzić przemieszczanie się żubrów między różnymi stadami. - Gdyby bowiem pojawił się np. groźny wirus czy inny czynnik w środowisku, to istnieje duże ryzyko, że wszystkie żubry zareagują tak samo - albo się dostosują, albo zginą - mówi Małgorzata Krasińska, autorka wielu naukowych opracowań dotyczących białowieskich żubrów.

Konieczna kontrola liczebności stada
Liczeniem żubrów - zawsze pod koniec roku, gdy leży śnieg - zajmują się przeszkoleni pracownicy Parku. Zakończone na początku br. liczenie stada dało liczbę 456 sztuk. Od kilku lat liczebność tych zwierząt w Puszczy Białowieskiej jest zbyt duża. Stwarza to dla niej zagrożenie, ponieważ gustują one w młodych drzewkach, tak że trudno je teraz w Puszczy znaleźć. Głodne żubry szukają też pożywienia na polach uprawnych. W roku 2007 podlaski urząd wojewódzki na odszkodowania dla rolników i leśników za wyrządzone przez nich szkody wypłacił aż 75,5 tys. zł, za rok ubiegły będzie to suma na pewno większa (wypłaty trwają). W Polsce zwierzęta te objęte są ścisłą ochroną, nie mają naturalnych wrogów, więc mogą się szybko mnożyć. Z tych powodów konieczna jest redukcja białowieskiego stada. Od 1971 r. rozpoczęto regulację pogłowia populacji w Puszczy Białowieskiej. Realizuje się ją przede wszystkim poprzez odławianie żubrów i przesiedlanie ich w inne miejsca w Polsce i na świecie. Dla przykładu, zasiedlone w nieodległej Puszczy Knyszyńskiej w latach 70. XX wieku stado liczy dziś już około 70 sztuk. Po II wojnie światowej z Puszczy Białowieskiej odłowiono i wysłano 430 żubrów. Trafiły one do wszystkich rezerwatów hodowlanych w Polsce i do większych hodowli w Europie. - Każdego roku wysyłamy do różnych krajów świata kilka sztuk tych zwierząt. Wciąż jest to gatunek rzadki - mówi Aleksander Bołbot, wicedyrektor Białowieskiego Parku Narodowego.
Niestety jednak coraz trudniej jest znaleźć chętnych do przyjęcia żubrów. Pozostaje więc ściśle kontrolowany przez Ministerstwo Środowiska odstrzał. - Co roku występujemy z wnioskiem o odstrzał selekcyjny. W pierwszej kolejności eliminowane są osobniki chore, ułomne, agresywne lub powodujące duże szkody w uprawach - mówi Aleksander Bołbot. W latach 1955-2002 w polskiej części Puszczy Białowieskiej odstrzelono 641 żubry.
Adam Białous


Komentarze

Brak dodanych komentarzy. Może czas dodać swój?

Dodaj komentarz

.::Podyskutuj z nami na forum::.

Powiadomienia

Podaj swój adres e-mailowy:

I bądź z nami na bieżąco

Zobacz na żywo w internecie

Czy wiesz, że możesz oglądać TV Republika online na żywo w internecie. Zobacz również TV Trwam na żywo online w sieci. Jedynie polskie stacje telewizyjne dostępne do odbioru.
Wygenerowano w sekund: 0.06
7,207,621 Unikalnych wizyt