Wyszukiwarka


Informacje

Nawigacja

· Strona Główna

· Artykuły

· Kraj

· Myśl

· Media

· Pliki

· Galeria

Archiwum

· 2010 (77)· 2009 (497)· 2008 (593)· 2007 (564)· 2006 (443)

Polska między historią a geopolityką: Na Zachodzie bez zmian?

Rozpoczyna urzędowanie nowy rząd Republiki Federalnej Niemiec, utworzony w wyniku koalicji prawicowych CDU/CSU oraz liberalnej FDP. Kanclerzem federalnym będzie nadal Angela Merkel i mimo że nastąpiły zmiany licznych ministrów w rządzie, to wydaje się, iż na Zachodzie bez zmian. A jednak przy pozorach stabilizacji politycznej w Niemczech zachodzą dosyć charakterystyczne zmiany. Nie nastąpiły one w wyniku ostatnich wyborów parlamentarnych, ale następowały stopniowo w wyniku wzrostu znaczenia RFN na arenie międzynarodowej w ostatniej dekadzie oraz w wyniku przemian demograficznych i pokoleniowych. Do głosu dochodzi nowe pokolenie Niemców, które w II wojnie światowej mogło mieć co najwyżej dziadka w Wehrmachcie. Dla Polski i Polaków w programie nowego rządu niemieckiego najważniejsza jest polityka zagraniczna, ale również gospodarcza, bo od sytuacji ekonomicznej Niemiec w pośrednim stopniu dużo zależy w całej UE.
"Chcemy pogłębić ścisłą przyjaźń i współpracę z Polską oraz intensywnie wykorzystać możliwości Trójkąta Weimarskiego. Będziemy się starać, by od niemiecko-polskiej współpracy wychodziły nowe impulsy dla jedności europejskiej" - napisali w swojej umowie koalicyjnej liderzy niemieckich chadeków i liberałów. Czy należy poważnie traktować te zapisy?

W 2005 r. w umowie między CDU/CSU i SPD zapis dotyczący Polski był znacznie bardziej zdawkowy. Polska wymieniana była tylko w kontekście tworzenia w Berlinie ośrodka upamiętniającego ucieczkę i wypędzanie Niemców ze wschodniej Europy oraz ogólniej podczas wyliczania krajów, z którymi Niemcy chcą współpracować. Obecny zapis można więc traktować jako zmianę na korzyść. Oczywiście wiele zależy od tego, jak te zapowiedzi będą realizowane.
Tymczasem nowy minister spraw zagranicznych, a zarazem wicekanclerz RFN Guido Westerwelle już zapowiada - jak to sam określił - "nowe akcenty". "Zasadniczo fałszywa jest teza niektórych konserwatystów, jakoby Rosja była naszym strategicznym przeciwnikiem. Rosja przejawia wielkie zainteresowanie partnerstwem z Niemcami oraz Europą i zamiary Moskwy należy przyjmować za dobrą monetę. Zwłaszcza w sprawach rozbrojenia. Ze względu na fatalny stan sił zbrojnych Rosja jest żywotnie zainteresowana pogłębieniem procesu rozbrojenia".
Od czasu kanclerza Gerharda Schroedera nie było w Berlinie w rządzie RFN polityka tak wpływowego i tak prorosyjskiego zarazem, jak właśnie Westerwelle. Tymczasem właśnie w tym tygodniu w Petersburgu ruszyły kluczowe dla przyszłości Gazociągu Północnego rozmowy. Już w tym tygodniu Kreml zamierza przekonać do swojego projektu te państwa, które blokują inwestycję, odwołując się do argumentów ekologicznych.
Władimir Putin rozmawiał na ten temat z premierem Finlandii Mattim Vanhanenem. Jeśli Helsinki zgodzą się na przeprowadzenie rury po dnie ich strefy ekologicznej na Bałtyku, ostatnim realnym przeciwnikiem projektu pozostaną Polacy i Szwedzi. Niemcy nie chcą widzieć niczego złego w tej inwestycji. Trzy lata temu po rozmowie z Putinem w Moskwie Merkel powiedziała: "Ten projekt nie jest skierowany przeciwko komukolwiek, lecz jest projektem strategicznym, o niepoślednim znaczeniu dla Europy, a w szczególności dla Niemiec".
Angela Merkel stwierdziła też: "Nasze stosunki gospodarcze cechuje wzrost zapierający dech".
To prawda, bowiem w ciągu dekady 1998-2008 wartość obrotów handlowych między Rosją a Niemcami wzrosła o 427 procent według danych rządu niemieckiego. I widać wyraźnie, jak omijana jest Polska w tych dynamicznie rozwijających się stosunkach na osi Berlin - Moskwa. Omijać gospodarczo Polskę zaczął już poprzedni kanclerz Niemiec Gerhard Schroeder. Obecna szefowa rządu Angela Merkel kontynuuje w gospodarce kurs prorosyjski. Rosja eksportuje do Niemiec głównie surowce i jest najważniejszym dostawcą energii. Rosja zaplanowała na najbliższe 20 lat modernizację swojego przemysłu. Z tego powodu z Niemiec dostarczane są przede wszystkim urządzenia i maszyny. Najczęściej docierają one z pominięciem Polski - drogą morską. RFN eksportuje do Rosji także wyroby chemiczne, metalowe, tekstylia, wyroby z drewna i celulozy. Towary te docierają transportem kolejowym, ale i tu omijają Polskę. Niemieckie koleje od grudnia 2006 roku wysyłają swoje wagony statkami z Sassnitz na Rugii do Bałtijska w obwodzie kaliningradzkim. W 2004 roku ministrowie obrony Rosji i Niemiec podpisali porozumienie o tranzycie mienia i personelu wojskowego przez Rosję w związku z udziałem sił zbrojnych RFN w Afganistanie. I tak na przykład jednostki Bundeswehry oraz państw NATO korzystające z niemieckiej logistyki, udając się na misję do Afganistanu, ominęły tranzyt przez Polskę, Litwę i Białoruś. Głównym beneficjantem tej "bałtyckiej autostrady" są Niemcy, pośrednio zaś Rosja.
To tylko niektóre spośród szczególnych więzi, jakie łączą obecnie Rosję i Niemcy. Ani deklaracja nowego rządu pani Merkel, ani oświadczenia nowego szefa dyplomacji RFN nie wyjaśniają, dlaczego stosunki między obydwoma państwami są obecnie najlepsze od czasu podpisania paktu Ribbentrop - Mołotow.
Józef Szaniawski


Komentarze

Brak dodanych komentarzy. Może czas dodać swój?

Dodaj komentarz

.::Podyskutuj z nami na forum::.

Powiadomienia

Podaj swój adres e-mailowy:

I bądź z nami na bieżąco

Zobacz na żywo w internecie

Czy wiesz, że możesz oglądać TV Republika online na żywo w internecie. Zobacz również TV Trwam na żywo online w sieci. Jedynie polskie stacje telewizyjne dostępne do odbioru.
Wygenerowano w sekund: 0.06
7,304,427 Unikalnych wizyt