Wyszukiwarka


Informacje

Nawigacja

· Strona Główna

· Artykuły

· Kraj

· Myśl

· Media

· Pliki

· Galeria

Archiwum

· 2010 (77)· 2009 (497)· 2008 (593)· 2007 (564)· 2006 (443)

Wdzięczność po włosku

Jan Krzysztof Bielecki już dawno został spisany przez Włochów z UniCredit na straty i już trzy miesiące temu wiedział, że musi odejść ze stanowiska prezesa Banku Pekao SA. Tak twierdzi w swoim blogu Zbigniew Kuźmiuk, były eurodeputowany. Podkreśla, że 10 października ubiegłego roku Rada Dyrektorów UniCredit na posiedzeniu w Mediolanie wybrała Alicję Kornasiewicz na następcę Bieleckiego. A były już prezes dopiero 24 listopada ogłosił, że 11 stycznia 2010 roku odchodzi z banku. I tak się stało, a 12 stycznia rada nadzorcza wybrała nowego prezesa.

Można by tę sytuację traktować jako zwykłą zmianę we władzach dużego banku, tym bardziej że Bielecki kierował nim od 2003 roku, czyli stosunkowo długo. Ale w przypadku Alicji Kornasiewicz i Pekao SA sytuacja jest inna. Trzeba jednak cofnąć się do 1999 roku.
To wtedy rząd Jerzego Buzka podpisał umowę prywatyzacją Pekao SA, drugiego co do wielkości (po PKO BP) polskiego banku. Za 52 proc. akcji konsorcjum UniCredito Italiano oraz niemieckiego Allianza zapłaciło ponad 4 mld zł (Włosi szybko odkupili od Niemców ich mniejszościowy pakiet). Już wtedy wielu ekspertów przekonywało, że cena transakcji jest bardzo niska, bo państwo sprzedawało przecież nie budynki banku, ale miliony klientów i miliardy ich pieniędzy, czyli ogromną część rynku bankowego. Wszędzie na świecie w takich przypadkach inwestor musiał słono zapłacić za przejmowane przedsiębiorstwo. Dla porównania, w ubiegłym roku UniCredit za 3 proc. akcji Pekao SA, tzw. resztówki, zapłacił Skarbowi Państwa ponad 1 mld złotych.
Ważne jest w tym kontekście przede wszystkim to, że negocjacje z Włochami prowadziła w 1999 roku właśnie Alicja Kornasiewicz, wówczas wiceminister skarbu z nadania Unii Wolności. Według nieoficjalnych informacji krążących wśród ekonomistów, choć resortem kierował minister Emil Wąsacz, to jednak Kornasiewicz miała być szarą eminencją i podejmować faktycznie najważniejsze decyzje prywatyzacyjne.
Włosi potrafili się odwdzięczyć za przychylność ministerstwa skarbu, i ta wdzięczność trwa już prawie 10 lat, bo gdy w 2000 roku Unia Wolności porzuciła rząd i koalicję z AWS, Kornasiewicz znalazła pracę w biurze maklerskim UniCredit CAIB Poland, gdzie została prezesem zarządu. Od września 2008 r. kierowała także austriackim oddziałem UniCredit CAIB. Ponadto odpowiadała za bankowość inwestycyjną włoskiej grupy w naszej części Europy. Teraz została wysłana przez Włochów na nowy odcinek. O jej pozycji w grupie świadczy to, że z Pekao SA odejdzie wiceprezes Luigi Lovaglio. Będzie on p.o. prezesem do połowy lutego, gdy formalnie swoje obowiązki przejmie Kornasiewicz. A Lovaglio był przez długi czas w konflikcie z Bieleckim, traktowano go jako "nadzorcę" prezesa. Alicja Kornasiewicz takiej "czapy" najwidoczniej już nie będzie miała.
Krzysztof Losz


Komentarze

Brak dodanych komentarzy. Może czas dodać swój?

Dodaj komentarz

.::Podyskutuj z nami na forum::.

Powiadomienia

Podaj swój adres e-mailowy:

I bądź z nami na bieżąco

Zobacz na żywo w internecie

Czy wiesz, że możesz oglądać TV Republika online na żywo w internecie. Zobacz również TV Trwam na żywo online w sieci. Jedynie polskie stacje telewizyjne dostępne do odbioru.
Wygenerowano w sekund: 0.05
7,422,765 Unikalnych wizyt