Wyszukiwarka


Informacje

Nawigacja

· Strona Główna

· Artykuły

· Kraj

· Myśl

· Media

· Pliki

· Galeria

Archiwum

· 2010 (77)· 2009 (497)· 2008 (593)· 2007 (564)· 2006 (443)

Tygodniowy przegląd mediów: Uciekająca sfora

Wszystkie nasze obecne wydarzenia rozgrywają się w cieniu haitańskiej tragedii. Gdzieś na dalekich wyspach Karaibów umierają wciąż ludzie. Tragedia, która się rozgrywa, na szczęście nie stała się żerem dla żadnej z telewizyjnych stacji medialnych - czymś w rodzaju relacji apokalipsy na żywo, jak ta z 2001 r. z World Trade Center w Stanach Zjednoczonych. Życie, mimo trwającego dramatu, płynie dalej. W kraju mamy zapowiedzi własnych trzęsień. Na szczęście, tylko politycznych.

- Jeszcze nie umilkły echa noworocznych zabaw, z obwołaną królową Balu Dziennikarzy Moniką Olejnik, jeszcze nie zniknęły z internetowych portali zdjęcia Dody rzucającej się na prezydenta Lecha Kaczyńskiego, a już dochodzą z gmachu Sejmu na Wiejskiej tektoniczne ruchy, zapowiadające polityczne trzęsienie ziemi. Chodzi o zeznania byłego szefa CBA Mariusza Kamińskiego. Jak zauważył w TVP Info Jerzy Jachowicz (20 bm.), dopiero one stanowiły rzeczywistą inaugurację prac hazardowej komisji. Jeszcze tego samego dnia na jednym z portali internetowych można było przeczytać: "Co robił Rosół w Pędzącym Króliku?". Pytanie to stanowiło paradoksalną kwintesencję zeznań eksszefa CBA. TVN 24 następnego dnia zainstalowała swoje kamery pod drzwiami lokalu Pędzący Królik, o którym nagle zrobiło się głośno. Ale lokal jak lokal; na stronach internetowych znajdziemy o nim różne wpisy, m.in. autorstwa Tekluni: "Byłam w Króliku raz i więcej nie wrócę. Głównie ze względu na obsługę, która w mojej opinii jest fatalna. Kelnerki bardziej interesują się swoimi paznokciami i pogaduszkami niż klientami". Jak widać, miejsce sprzyja głównie pogaduszkom. I to bardzo niebezpiecznym... Ale pogoń za nomen omen króliczkiem rozpoczęła się już na dobre.

- Sumienie polskiego dziennikarstwa Tomasz Wołek, w czasie przerwy obrad komisji w sposób bardzo emocjonalny gorszył się słowami Mariusza Kamińskiego - TVN 24 (19 bm.). A chodziło o zdanie: "Wiedziałem, że będzie to test w naszych relacjach i że będzie to test, czy Donald Tusk jest przywódcą państwa polskiego, czy politykiem, który wybierze obronę małych partyjnych interesów". Tego Wołkowi było za wiele. Jakiś urzędnik wystawia na próbę Donalda Tuska! Po przerwie ton ten podchwycił w komisji poseł Jarosław Urbaniak z PO. Jednak czynił to tak nieudolnie, że nawet przewodniczący komisji przywołał partyjnego kolegę do porządku, nakazując mu stawiać pytania. Argumenty Wołka podjęła następnego dnia "Gazeta Wyborcza" (20 bm.): "Ten 'test' mówi dużo o Mariuszu Kamińskim. Spodziewał się, że szef rządu, porażony kwitami zebranymi przez tajne służby, postąpi dokładnie pod ich dyktando" - pisał śledczy reporter "GW" Wojciech Czuchnowski. Dla "Wyborczej", wiadomo, efekt pracy tajnych służb to zawsze podejrzane "kwity". Gazeta mentalnie jeszcze nie wydobyła się z PRL. Ta tendencja bardzo niepokoi. Czy będzie dominować w dalszych komentarzach prac komisji?

- Opinie dziennikarzy w całej sprawie będą miały znaczenie. Co zostanie nagłośnione, co pominięte? Już dziś widać, że informacje o podejrzeniach wobec Ryszarda Sobiesiaka, o tym, iż jest on podejrzewany o "pranie brudnych pieniędzy i korupcję", i to, że w drugiej połowie lat 90. interesowała się nim policja w związku z jego "intensywnymi" kontaktami z przedstawicielami mafii, niespecjalnie obeszły dziennikarzy. Nie podchwycono informacji Kamińskiego o tym, że CBA zaczęło się interesować Sobiesiakiem w lipcu 2008 r., gdy okazało się, że ma on szerokie kontakty wśród funkcjonariuszy publicznych.

- W dzień po zeznaniach Mariusza Kamińskiego gazety pisały na pierwszych stronach: "Kamiński oskarża Tuska" ("Dziennik Gazeta Prawna"), "Wersja Kamińskiego" ("Rzeczpospolita"), "Kamiński oskarża premiera i jego ministra" ("Polska The Times"), "Kamiński oskarża" ("Gazeta Wyborcza"). Jak widać już po samych tytułach, wszystkie dzienniki dystansują się od zeznań Kamińskiego.

- Czy dziennikarze potrafią zmierzyć się ze sprawą tak dużego kalibru jak afera hazardowa? Można mieć duże wątpliwości. Rafał Ziemkiewicz, który w "Rzeczpospolitej" (20 bm.), w tekście "Dziennikarze z wyższej sfory" podjął temat kondycji polskiego dziennikarstwa, zauważa: "Dziennikarski establishment uporczywie przekonywał Polaków, iż żyją tak beztrosko i dostatnio, że nie pozostaje nic innego niż grillowanie". Ta uwaga jest bardzo trafna. Jednak nie w każdej chwili można robić Polakom wodę z mózgu. Ostatnio przejawiają coraz większą ochotę grillowania "okrutnego" i "kapryśnego" (określenia Zyty Gilowskiej)... Donalda Tuska. Premier to wyczuwa i waha się w sprawie kandydowania na urząd prezydenta. Rządowa burta zaczyna przeciekać. Niektóre dziennikarskie szczury już rozpoczęły ucieczkę z tonącego statku. Co zrobi Tusk i jego "sfora"? Warto ich ruchy dobrze obserwować.
Hanna Karp


Komentarze

#1 | PSAK dnia February 05 2010
Pani Aniu ciągle coś Pani wycieka, przecieka, ziemia się od dłuższego czasu pod nogami Tuska trzęsie. 12 stopni w skali Richtera, tylko póki co ofiar nie widać.
Ktoś kiedyś powiedział - Lech Kaczyński jako Prezydent i Jarosław Kaczyński jako Premier - to se ne vrati. A ktoś bardziej na prawo?Na razie bez szans. Tam wszyscy skłóceni i zdziesiątkowani - przede wszystkim dzięki Kaczyńskim.

A tak przy okazji innych artykułów - Pani się tej Unii tak nie boi. Na 1 rzecz chciałbym zwrócić uwagę:
31.01.2003 - bezrobocie w Polsce 20,5% /rekord/,
31.01.2004 - bezrobocie w Polsce 20,3%,
maj2004 - wejście do UE
31.01.2008 - bezrobocie w Polsce 11,7%,
31.01.2009 - bezrobocie w Polsce 10,5%,
31.01.2010 - bezrobocie w Polsce 12,8%.
Celowo podaję dane tak, żeby uniknąć wahań sezonowych. Z powyższego widać, że bywało już lepiej, ale trzeba mieć bielmo na obu oczach, żeby nie widzieć że jednym z fundamentalnych czynników które spowodowały przyrost miejsc pracy było wejście do UE /głównie dzięki wzrostowi obrotów z tymi krajami, dotacjom z Brukseli itd./.

Odbiegłem od tematu - co do w/w afery nie wierzę PO, ale też nie wierzę Kamińskiemu. Może to nieporównywalne, ale zaraz mi się przypomina sprawa Sawickiej - nagłośnienie jej 4-5 DNI PRZED WYBORAMI stawia Kamińskiego jako kaczorowego przydupasa - człowieka kompletnie nieobiektywnego i sfrustrowanego
Ludziom typu J Kaczyński zalecam zamiast Pre-rządu odrobinę nierządu. Może wreszcie dekiel wskoczy na właściwe miejsce.

Dodaj komentarz

.::Podyskutuj z nami na forum::.

Powiadomienia

Podaj swój adres e-mailowy:

I bądź z nami na bieżąco

Zobacz na żywo w internecie

Czy wiesz, że możesz oglądać TV Republika online na żywo w internecie. Zobacz również TV Trwam na żywo online w sieci. Jedynie polskie stacje telewizyjne dostępne do odbioru.
Wygenerowano w sekund: 0.04
7,484,790 Unikalnych wizyt