Wyszukiwarka


Informacje

Nawigacja

· Strona Główna

· Artykuły

· Kraj

· Myśl

· Media

· Pliki

· Galeria

Archiwum

· 2010 (77)· 2009 (497)· 2008 (593)· 2007 (564)· 2006 (443)

Tygodniowy przegląd mediów: Popielec, politycy i dziennikarze...

Zeznania Magdaleny Sobiesiak w sprawie afery hazardowej, prawybory w Platformie Obywatelskiej, "haki" na Sikorskiego, szokująca nieporadność polityki ministra spraw zagranicznych, afera seksualna w Samoobronie, donosy Romana Giertycha na dawny rząd PiS - o tym nieustannie słyszymy. Warto jednak, choćby na chwilę, na bieżącą politykę spuścić zasłonę milczenia i skupić się na dobrej wiadomości: ks. Jerzy Popiełuszko zostanie wyniesiony na ołtarze 6 czerwca na placu Piłsudskiego w Warszawie.

Zanim jednak doczekamy tej chwili, rozpoczynający się Wielki Post winien sprzyjać refleksji nad tym, co stało się z nami od czasu śmierci ks. Jerzego. W jakim znajdujemy się punkcie? Dokąd winniśmy podążać, by nie zatracić się w swoich błędach? Bo prawda o nas, Polakach, jest nie najweselsza.

- "Polacy nie radzą sobie ze stresem" - ostrzega "Rzeczpospolita" (17 lutego). Według danych zespołu ds. walki z depresją działającego przy ministrze zdrowia, na tę chorobę cierpi 10 procent Polaków. Tu zapewne mogliby pomóc nie tylko psychiatrzy, ale też duchowni. Wielki Post stanowi więc doskonałą okazję do pogłębionej refleksji nad sobą, życiem najbliższych, ale też wspólnot, w których przychodzi nam żyć na co dzień. Sprawy nie przegapił "Gość Niedzielny" (nr 6) i już na okładce sygnalizował temat numeru: "Smak postu". Wewnątrz znajdziemy obszerny tekst Marcina Jakimowicza pt. "Post. Z czym się to je?". "Dzięki postowi przekonamy się na własnej skórze, że nasze życie nie zależy wyłącznie od stanu konta czy pełnej lodówki. Jesteśmy w rękach samego Boga" - zauważa autor. Cały artykuł stanowi bardzo przystępnie napisaną zachętę do tak trudnej dla współczesnego człowieka - nawet katolika - praktyki ascezy, postu, modlitwy. "Klęknięcie jest gestem upokorzenia. Dziś nie rozumiemy podstawowych gestów, trudno więc, byśmy prawidłowo ocenili praktyki ascetyczne. (...) Coraz częściej zapominamy o jałmużnie. A jest ona duszą postu" - czytamy na łamach "GN". Warto zapoznać się z całym artykułem, a następnie coś uczynić, może podjąć ścisły post w określonej intencji własnej czy na przykład osoby, która przysparza nam najwięcej cierpień.

- Chciałoby się mieć wielką nadzieję, że również politycy zauważą kalendarz liturgiczny. Wszak niemal wszyscy podczas ślubowania poselskiego wypowiadali słowa: "Tak mi dopomóż Bóg". Co prawda, "Polityka" (nr 8) w Środę Popielcową na okładce umieściła zdjęcie marszałka Bronisława Komorowskiego we fraku i z orderami na piersi, gotowego na prezydencki urząd, lecz nie podejrzewam redaktorów pisma o jakąkolwiek wielkopostną aluzję. Choć nudna lektura trzykolumnowego wywiadu pt. "Pretendent" z marszałkiem to... prawdziwa pokuta. Świetnie z tym tekstem koresponduje wywiad z prof. Jadwigą Staniszkis w przywołanym już "Gościu Niedzielnym", zatytułowany "Nikt nie rządzi Polską". Profesor stawia diagnozy i ocenia świat polskich polityków: "Politycy zastygli w wewnętrznej pustce (...), ilu tam ludzi cynicznych, nie wiadomo, skąd i dlaczego przychodzących do polityki, niemających ani charyzmy, ani wizji czy kompetencji".

- List otwarty Tomasza Wołka, przyjaciela Jacka Żakowskiego, do Arkadiusza Rybickiego, wydrukowany w Środę Popielcową w "Gazecie Wyborczej" pod alarmistycznym tytułem: "Nie wchodźmy znowu do tego szamba", stawia pod wielkim znakiem zapytania szanse usłyszenia prawdy o środowisku polskich mediów. W numerze 7. "Gazety Polskiej" przeczytać można było, że z dokumentów SB wynika, iż Jacek Żakowski został zarejestrowany przez dep. III MSW pod dwoma numerami. "Powszechny dostęp do zasobów bezpieki może oznaczać dziką lustrację do kwadratu" - woła ogarnięty wręcz jakimś panicznym paroksyzmem Wołek - w latach 90. wpływowy dziennikarz, redaktor naczelny "Życia Warszawy" i "Życia". Jego zdaniem, ubeccy agenci "dwie dekady po upadku komunizmu ekscytują" już tylko "obsesyjnych maniaków". Środy Popielcowej, jak widać, tu nie będzie, choć i Wołek, i Żakowski mają za sobą pracę w prasie katolickiej, a ten drugi zdążył już ostatnio wrócić do publicznej TVP. Czy kiedykolwiek nastąpią pokuta i zadośćuczynienie? Czy wciąż będziemy słyszeć o "biednych i pokrzywdzonych" współpracownikach bezpieki, którzy przejawiają coraz większą arogancję i butę, w związku z tym, że posiadają i pieniądze, i władzę? Wypada jednak, mimo wszystko, wierzyć, że doczekamy sprawiedliwości. Dziś zostają nam najpotężniejsze środki ubogie, jakie ma Kościół w swoim arsenale duchowych narzędzi: post i modlitwa. I tego wypada się trzymać...
Hanna Karp


Komentarze

Brak dodanych komentarzy. Może czas dodać swój?

Dodaj komentarz

.::Podyskutuj z nami na forum::.

Powiadomienia

Podaj swój adres e-mailowy:

I bądź z nami na bieżąco

Zobacz na żywo w internecie

Czy wiesz, że możesz oglądać TV Republika online na żywo w internecie. Zobacz również TV Trwam na żywo online w sieci. Jedynie polskie stacje telewizyjne dostępne do odbioru.
Wygenerowano w sekund: 0.05
7,484,812 Unikalnych wizyt