Wyszukiwarka


Informacje

Nawigacja

· Strona Gwna

· Artykuy

· Kraj

· Myl

· Media

· Pliki

· Galeria

Archiwum

· 2010 (77)· 2009 (497)· 2008 (593)· 2007 (564)· 2006 (443)

Dwie Polski w Polsce?

Gdy umar mj Ojciec, pisaam mu nekrolog. Mao czasu, a trzeba napisa krtko o dugim i bogatym yciu najbliszego czowieka. Co byo w nim najwaniejsze? Tak wane, aby w jednym zdaniu uj wszystko? Napisaam: "wybitny wydawca i ekonomista, wzr uczciwoci". Jak to byo moliwe, w PRL-u przey ycie uczciwie, absolutnie uczciwie, a przy tym tak wiele zrobi "swego"?

Ojciec pochodzi z rodziny milionerskiej - tak by dzisiaj si okrelao, dziadek by kreatorem europejskiej reklamy, wydawc, drukarzem, biznesmenem. Ojciec poszed w jego lady. W Powstaniu Warszawskim stracili wszystko, dziadek wygnany z Warszawy "jak sta" nie by w stanie y dugo - przygarnity gdzie z tumem wygnacw, pic na somie rzuconej na klepisku... Ojciec przey obz koncentracyjny Sachsenhausen. Doczapa do "swojej" Warszawy, wygrzeba z gruzw jedyn ocala maszyn drukarsk, odnalaz jedynego ocalaego z Powstania drukarza. Zaczli drukowa... malutkie etykietki. W trzy lata rozwinli niezy interes, zatrudniali ludzi, rodziny mogy je do syta.
Pewnego dnia, jak co dzie, przyszed do tej wasnej wygrzebanej z gruzw drukarenki. Zdziwia go pustka, cisza. Oplombowane wszystkie drzwi. I nagle pojawili si ONI, w szarych prochowcach, jak z filmu, w kapeluszach, z pistoletami: "Od dzisiaj to upastwowione, a ty, obywatelu - tak powiedzieli do ojca - jak nie chcesz wyldowa na Rakowieckiej, to zmiataj std, to ju nie twoje".
I znowu zaczyna wszystko od pocztku. W "swojej" Polsce. Jego brat wyszed z Powstania cudem ocalony, rozbity nerwowo. Zama si, zapisa si do partii, czyli do PZPR... Bratu dobrze si powodzio. Dziwiam si, dlaczego "wujek" nas nie odwiedza. W zeszym roku, w ksice dr. Jana aryna z IPN-u, znalazam ten wtek, odkryam strzp tajemnicy mojego ojca, wiele lat po jego mierci: prezesem odebranej wtedy przez SB firmy ojca zosta... jego wasny brat, bo by partyjny. Wczeniej nie znaam tej prawdy o skrywanym blu ojca.
Ojciec nigdy nie zapisa si do partii. Zaoy dwa wydawnictwa, jedno techniczne, drugie wydawao ksiki artystyczne. Nigdy nie zosta naczelnym dyrektorem adnego z nich. Bo nie by partyjny. By wybitnym wydawc, nie umia y bez swojej pasji - wydawania wspaniaych ksiek, albumw, ktre przybliay Polakom Polsk, pikno i bogactwo kultury ich kraju. Kiedy wrci z pracy wyjtkowo zdenerwowany. My, dzieci, syszelimy tylko strzpy rozmowy ojca i mamy, bardzo nerwowe, urywane zdania: - Nie, nie zmusz mnie, nie zapisz si do nich! I mama: - Ale moe nie ma wyjcia, jak my dalej bdziemy y, chopcy id na studia, Ania cigle choruje, jak damy sobie rad? I ojciec: - Nie, jako damy rad, ju bywao gorzej, no, jak tego nie zaakceptujesz, to zostanie tylko si rozej... Wieczorem od mamy dowiedziaam si prawdy: do ojca, do biura w wydawnictwie przyjecha osobicie minister kultury, z rzdu za tow. Gierka, przywiz ojcu wypisan legitymacj partyjn, tylko wklei zdjcie i podpisa si. Do legitymacji doczony by... talon na samochd, podwyka pensji... Ojciec odmwi. Usysza od ministra, oczywicie czonka KC PZPR, e wobec tego nigdy nie bdzie mg zosta naczelnym dyrektorem, e do koca bdzie musia by tym drugim, e nic nie osignie... Ojciec nie podpisa legitymacji. Jednak pozwolili mu dopracowa lata do emerytury. Pozwolili? A kto by udwign tak trudne wydawnictwo bez niego? Gdy odszed z pracy, w stanie wojennym, wydawnictwo sprywatyzowano. Jako tak si zoyo, e udziay wykupili ci pracownicy, ktrzy tworzyli "podstawow organizacj partyjn" w wydawnictwie. Inni zapewne nie mieli pienidzy...
Opowiadam tyle o ojcu, bo ten "przypadek" znam tak doskonale. Wiem, e wielu byo takich ojcw i wiele takich matek. Uczciwych Polakw. Niezomnych. Nieuznajcych przekupstwa, korupcji.

Ograbieni z prawa do prawdy
W 1992 roku, 15 sierpnia, stoimy z kamerami na placu Pisudskiego w Warszawie, ot, jak dziennikarze. Podmiewamy si z rzeczywistoci, z napuszonych min politykw na trybunie, no i z jakiej dziwnej dla nas uroczystoci - oto ma defilowa przed nami, przed stolic kilka tysicy staruszek i staruszkw, ktrzy specjalnie po to przylecieli z caego wiata, ba, z Australii i z Nowej Zelandii... Jacy dziwaczni... po co to komu? I ruszaj: w mundurach, ze sztandarami, nagle - wyprostowani, jak smreki, z dumnie podniesionymi czoami... na piersiach maj tyle medali bojowych... Krci mi si od tego w gowie: dociera nagle do mnie nie tylko to, kim s ci ludzie - to MOI! MOI BOHATEROWIE NARODOWI! To im zawdziczam, e mwi po polsku, kto stamtd, zza elaznej kurtyny, cigle domaga si wolnoci dla Polski... Ale dociera do mnie i poczucie krzywdy: co te "oni", bolszewicy, tu, w Polsce, w tym piekielnym PRL-u zrobili ze mnie! Okradli mnie z prawa do prawdy narodowej, z prawa do poznania moich wasnych korzeni, historii mojej Ojczyzny! Poczuam si ograbiona z czci duszy.
Pognalimy z kamer za nimi, za onierzami armii gen. Andersa. Kilka dni i nocy nagrywalimy najdrobniejsze strzpki ich wspomnie - histori szlakw bojowych, wywzek na Sybir, wizienia w Misku czy na ubiance, Monte Cassino, Tobruk... A potem - jak chronili kad najmniejsz nawet pamitk po tej prawdziwej Polsce, aby te skrawki wiadczyy o nas i dla nas, dla pokole pozbawianych korzeni, tradycji, historii, wartoci narodowych - abymy si wynarodowili atwiej, abymy si skuteczniej sowietyzowali.

Niewygodni musz odej
W 1995 roku dostaam w Telewizji Polskiej najwikszy dar od wsppracownikw, od 50 wybitnych profesjonalistw z techniki transmisyjnej. Kryy o nich nieciekawe legendy, to przecie oni musieli realizowa wszelkie partyjne wiece, pokazwki, turnieje miast, ca t lip propagandy komunistycznej. Obawiaam si, kim si oka teraz, w tak trudnej transmisji - satelitarnej transmisji wprost z lasu katyskiego, gdzie przecie nigdy nikt z nich nie by! Czy bd uczciwi w przekazie, odpowiedzialni, rzetelni? Co w nich zwyciy tam, w wielkim stresie?
Na naszym pierwszym "sztabowym" spotkaniu, gdy jako szefowa redakcji zlecajcej t transmisj powiedziaam: - Panowie, to moe jedyna szansa, bymy zdyli t prawd o Katyniu pokaza wszystkim Polakom... Moe prdko taka szansa si nie powtrzy... Wtedy zapewnili, e cho nigdy nie pracowali w takiej niepewnoci i ryzyku, to dadz z siebie wszystko, by si udao. I chocia ju niby ylimy w wolnej Polsce, TVP bya "polska" raczej pozornie - nie dano nam ani grosza na wyjazd, na dokumentacj: ile metrw kabli bdzie trzeba na miejscu, gdzie ustawi talerz satelitarny ze wzgldu na wysoko katyskich drzew... itd. Ryzyko byo ogromne. A jednak - ci fantastyczni Polacy z TVP sprawili, e modlitwy katyskich wdw, wmurowanie papieskich kamienii wgielnych pod budow cmentarzy pomordowanych oficerw i pod kaplic Miosierdzia Boego, a take - wygoszony przez ksidza praata Zdzisawa Peszkowskiego, cudem ocalonego z mordu katyskiego - Apel Pojednania i Przebaczenia, to wszystko mogo obejrze kilkanacie milionw widzw w Polsce i na wiecie!
Po powrocie z transmisji katyskiej nikt nawet nie spotka si ju z "moimi ludmi", niezawodnymi pracownikami TVP, cho pisaam dzie w dzie proby o to do jakich dyrektorw i prezesw... Mnie samej odebrano kwartaln premi "za kar".
I jeszcze taki niby tylko szczeg: jeden z byych oficerw politycznych LWP, dziennikarz TVP, w kcie ciemnawego korzytarza bloku przy ul. Woronicza tak mi powiedzia: - Nie myl, e co ci si udao, no, moe na chwil, ale nie damy ci poy... ani nie zarobisz... w zawodzie to ju wiele nie osigniesz, najblisze wybory wszystko poka.
Chodzio oficerowi o wybory prezydenckie w listopadzie 1995 roku, ktre zgodnie z przewidywaniami wygra mia tow. Kwaniewski. Wygra. I za tym poszy take ogromne zmiany w mediach, jakby film przegldany do tyu: wracali "oni", wyrzucano albo odsuwano na boczny tor tych dziennikarzy, ktrzy w cigu piciu lat prezydentury Lecha Wasy okazali si czytelni - czyli uczciwi, dobijajcy si o prawd tak historyczn, jak i polityczn, odwani, niekorumpowalni. Ci, ktrym udao si dotrwa do prezesury Roberta Kwiatkowskiego (SLD przecie), take po cichutku byli zwalniani albo "brani godem".
Jak to - "brani godem"? Przecie w TVP tak wspaniale si zarabia - kady powie. Ale to fasz rozpowszechniany celowo. Kto trzyma z wadz, ten ma kas - tu wci funkcjonowao (czy to ju mona powiedzie w czasie przeszym?) to pojcie, od zakoczenia II wojny wiatowej powszechnie w PRL, po dzi dzie. Ot - niepisane "zapisy na czowieka" obowizyway w TVP dalej, od 1990 roku, nieustannie. Zapewne nie byo adnej listy, ale dyrektorzy, decydenci mieli ustalenia: od tego dziennikarza nie przyjmuje si scenariuszy, nie zleca mu si adnych prac. A pensja dziennikarza w TVP, tego dowiadczonego redaktora telewizyjnego o maksymalnym dorobku czy stau, to ok. 1000 z netto, to tzw. gotowo. Jak za to wyywi rodzin? Dziennikarze yj z honorariw, ze zlecanych - lub nie - programw. Wystarczy wic przyj, komu nie daje si pracy. Mniej odporni dziennikarze zwalniali si sami, upartych - zwalniano za to... e nie maj honorariw, a wic "s sabi i niepotrzebni" ("no, skoro od p roku nikt u pani niczego nie zamwi, to sama pani widzi, nie nadaje si ju pani, musimy pani zwolni... A nagrody midzynarodowe? Dorobek? No c, czasy si zmieniy, pani Aniu").
Ale take tymi metodami pozyskiwano tych sabszych moralnie. Kiedy uczciwi, nagle zaczynali wyczynia brednie na ekranie, po prostu, za pienidze...
Gdy nie liczyy si kwalifikacje, dorobek, artystyczne osignicia, gdy nie ma miernika prawdy na ekranie, gdy od dawnego reimu ma si za sob oparcie w grupie nacisku, w formacji WSI, prowadzcej dziennikarza jako reprezentanta interesw tej wanie grupy nacisku "trzymajcej wadz" - wtedy na pewno nie licz si interesy widzw. Adresaci programw mieli poznawa prawd jak z krzywego zwierciada, a raczej z krzywego ekranu.

Wycig z czasem
Lustracja dziennikarzy jest niezbdna. I nie dlatego e "teraz nasi dorwali si do wadzy", jak prbuje si zakamywa rzeczywisto. Prawd dotyczcych lustracji nie ma kilku do wyboru, jest jedna, bolesna: ci, ktrzy pracowali na rzecz bolszewickiego reimu, z jakichkolwiek pobudek - ideologicznych czy materialnych, ze strachu czy z bezmylnoci, z pragnienia awansu i hektolitrw wdki, ci wszyscy manipulujcy naszym obywatelskim, konstytucyjnym prawem do prawdy, do bycia informowanymi o rzetelnym obrazie wsplnoty, jak jest Ojczyzna, ci wszyscy wsppracownicy wszelkich sub reimu totalitarnego - zdradzali Ojczyzn, suyli obcemu mocarstwu. Nie byo w Polsce polskich, narodowych sub wywiadowczych, pracujcych w naszym interesie narodowym - jak to jest w kadym demokratycznym pastwie. Z naszych podatkw utrzymywane byy suby pracujce - kiedy wprost, otwarcie na rzecz Ukadu Warszawskiego, na rzecz Moskwy, a do niedawna, niemale do dzisiaj - na rzecz interesw grupy nacisku, jakim byy te ugrupowania polityczne, ktrych potga finansowa, jak i za tym dopiero idca potga polityczna braa si z korzeni bolszewickich, postsowieckich.
Gdy marzyam o niedostpnej kiedy dla mnie pracy w telewizji, gdy krciam filmy w Himalajach, zatrudniajc si na etacie... pomocy domowej (niemal przez 10 lat!), potem w stanie wojennym, gdy patrzyam na politrukw w telewizji faszerujcych nas kamstwami, z przeraeniem dokonywaam swoich maych odkry: przecie ONI to robi za nasze pienidze, z pracy mojego ojca, z mojej pracy!
Przecie Ludowe Wojsko Polskie uformowane w Ukadzie Warszawskim jako przeduone zbrojne rami Armii Sowieckiej - take utrzymywane byo z wypracowywanych przez nas, Polakw, pienidzy. A ZOMO paujce nas, gdy wychodzilimy z katedry po Mszy witej 3 Maja? A oficerowie SB, ktrzy porwali i zamordowali ks. Jerzego Popieuszk, "mojego ksidza"? A nauczyciele historii, ktrzy wciskali nam w gowy kamstwa o ZSRS i wyrzucali ze szk za pytania o Katy i Sybir? A dziennikarze, mundurowi w stanie wojennym, ktrzy do dzisiaj formuj w radiu i telewizji nasze wyobraenie wiata? A socjalistyczna suba zdrowia, nie pamitamy ju, jak wtedy funkcjonoway szpitale? Nie pamitamy ju, jak leki otrzymywane w darach, sprowadzane przez parafie czy podziemn "S" ratoway ycie dzieciom, czy kiedy i mojemu ojcu w szpitalu w Warszawie?! Czy to ma si ju nigdy nie skoczy?
W lustracji nie chodzi o zemst personaln. Nie obawiajcie si, nie dajcie si wiecznie zwodzi, bo to nie o odwet chodzi. Owszem, sama mam tak "osobist list" tych, ktrzy prbowali niszczy mi ycie, uniemoliwiali dostp na studia dziennikarskie (bo nie miaam potrzebnych polece partyjnych), do pracy twrczej czy godnej zapaty za prac. Mam tak list tych Polakw, czsto moich rwienikw, ktrzy porwali mnie z wasnego domu w centrum Warszawy, ktrzy grozili mierci, szantaowali, szpiegowali i w osobistym yciu, i w zawodowym... do wczoraj. Od tak niedawna jest nowa wadza, saba, wci wyszydzana, take i w mediach publicznych, nowa i niepewna jutra. Czy bdziemy mogli mwi o inwigilacji dziennikarzy, e to "byo"?! Oby tak byo naprawd, e "to nie wrci"!
Aby Polska moga by jedna, taka prawdziwie polska Polska, niezbdna jest lustracja. Nie tylko dziennikarzy, take decydentw w mediach, dyrektorw od ustawiania zamwie programowych, jak i od przydzielania funduszy na te programy. Potrzebna jest lustracja w kadym urzdzie, w szkoach, w wojsku, policji, wszdzie tam, gdzie powinni ju od dawna rzdzi nami uczciwi Polacy, a nie - pracujcy na zlecenie i w interesie obcych nam si.
Aby modzi ludzie mogli pracowa w normalnych warunkach - tam, gdzie licz si umiejtnoci, kwalifikacje, dorobek, rzetelno, odpowiedzialno, umiejtno utosamiania si z interesami odbiorcw, jak np. w telewizji publicznej, konieczna jest postawa dziennikarzy jak w subie, w interesie widzw, ich prawa do prawdy, do rozwoju, do edukacji!
Teraz trwa specyficzny wycig z czasem. S w wielu przedsibiorstwach, urzdach (od rzdowych do samorzdowych!) miejsca lukratywne i wpywowe. O nie teraz toczy si gra. Na przykad u nas, w telewizji publicznej, od parteru, od wydziaw zdjciowych, po zespoy opracowujce programy - kto przetrwa, kto dostanie lepiej patne miejsce. Kto zadecyduje o zakupie kamer, dobrych albo zych, za miliony zotych, kto inny - o doborze pracownikw, o kadrach operatorskich, dobrych, wybitnych albo byle jakich... Kto inny zdecyduje, ile jego znajomkw, bez wzgldu na dorobek czy kwalifikacje, opracowywa bdzie dalej programy, ktre zobaczymy, za ktre zapac widzowie z abonamentu. Albo zdymy my, albo uda si prezesowi, albo znowu przegramy t wielk szans.
A jesieni jeszcze wybory samorzdowe. Walka trwa.

Czekanie na lustracj
Lustracja - to nie tylko cywilne suby, tak szeroko znane i niemal powszechnie dowiadczane bolenie SB, ale suby jeszcze groniejsze, pracujce jakby w cieniu, suby wojskowe... Wyhodowane w Moskwie, na dorobku NKWD i KGB, wspierane i kontrolowane stamtd, z ZSRS, a potem zachowywane z wielk starannoci jako "strefa wpywu".
Nie zdoamy odbudowa Polski dla samych siebie, wolnej, naszej - jeeli nie przeprowadzimy lustracji na wszelkich realnych poziomach.
Nie mamy przecie zamiaru tych zlustrowanych zamyka do wizie, czy nie daj Bg, rozstrzeliwa. Cho "oni" to z nami robili...
Istot jest odzyskanie prawa do normalnoci, by ju nikt nami nie gra.
Trwa wci proces przemiany mentalnoci Polakw - najpierw musimy si pozby tej mentalnoci zaczadziaej przez zaduch komunizmu.
Prezydent Lech Kaczyski podpisa ustaw o likwidacji WSI. To wielki dzie, w mojej opinii - ten dzie powinien take zosta obwieszczony "narodowym dniem wolnoci". Jednak nie udmy si, droga daleka! Nikt uprzywilejowany nie odda profitw bez walki... Walka krwawa jest ryzykowna dla wszystkich, teraz trwa walka na informacj, na dostp do informacji (np. o krokach premiera, o planach poszczeglnych ministrw, o osobistych wpadkach prezydenta, jak i o jego politycznych projektach itd.). I - walka o manipulowanie informacj!
Lustracja dziennikarzy to tylko kolejny krok w sklejaniu rozbitej Ojczyzny. Tylko jak sklei bez ofiar, bez blu i przykroci publicznych te dwie Polski w jedn?
Chrzecijaskie dziedzictwo Polakw zobowizuje do zaniechania odwetu za doznane zbrodnie, krzywdy, cierpienia. To jedyna dla nas droga do wolnoci. Po "tamtej stronie" czsto wymiewana albo i wykorzystywana z pen bezwgldnoci.
Czekamy w napiciu na powszechn lustracj, na narodowe oczyszczenie. Uzdrowienie poamanej Polski.
Gdy bd Pastwo czyta ten tekst w uroczysto Boego Ciaa, prosz, wspomnijcie, jak dugie i trudne byy zmagania ks. kard. Stefana Wyszyskiego i wielu polskich ksiy w czasach PRL-u o prawo do... procesji w tym dniu. Ile trzeba byo stara ks. kard. Karola Wojtyy, aby procesja Boego Ciaa w Krakowie moga pj tras przez Rynek na Wawel... W modlitwie o Polsk.
Jakie jedno zdanie zdoaj napisa dzieci czy przyjaciele - po kadym z nas?
Anna T. Pietraszek


Komentarze

Brak dodanych komentarzy. Moe czas doda swj?

Dodaj komentarz

.::Podyskutuj z nami na forum::.

Powiadomienia

Podaj swj adres e-mailowy:

I bd z nami na bieco

Zobacz na ywo w internecie

Czy wiesz, e moesz oglda TV Republika online na ywo w internecie. Zobacz rwnie TV Trwam na ywo online w sieci. Jedynie polskie stacje telewizyjne dostpne do odbioru.
Wygenerowano w sekund: 0.07
7,422,775 Unikalnych wizyt