Wyszukiwarka


Informacje

Nawigacja

· Strona Główna

· Artykuły

· Kraj

· Myśl

· Media

· Pliki

· Galeria

Archiwum

· 2010 (77)· 2009 (497)· 2008 (593)· 2007 (564)· 2006 (443)

Z pamiętnika Donalda "Cudotwórcy"

Czwartek, 4.03.2010 r.
"Byłeś jak brzytwa" - pochwaliłem Janusza z Lublina, bo chłopak zasłużył na to jak nikt inny. Cały czas pomaga Bronkowi i Radkowi w sprawnym prowadzeniu kampanii prawyborczej. Może był nawet za dobry? Dziennikarze mówią, że wcześniej, gdy mówił o kurduplach i problemach alkoholowych prezydenta, był bardzo dowcipny. Teraz, kiedy powiedział, że Radek był kiedyś w PiS, przekroczył wszelkie granice! A my musimy pokazać, że w naszej partii nie ma przyzwolenia na brak kultury! Chłopaki od pijaru wpadli na świetny pomysł. Powiemy prawdę! Że po całym incydencie w mojej rozmowie z Januszem padły ostre słowa. Jakie ostre słowa? No... na przykład brzytwa. Dodatkowo Janusz ma teraz chodzić w koszulce z napisem "Kocham Radka" z jednej strony i z hasłem "Wygra Bronek" z drugiej. Niech ludzie sobie przypomną, że jesteśmy "partią miłości!".

Piątek, 5.03.2010 r.
Mamy wyniki najnowszych sondaży. Wreszcie widać efekty ciężkiej pracy naszych kandydatów na kandydata na prezydenta. Współpraca układa się idealnie! Przy dziennikarzach muszą udawać konflikt, ale obaj robią wszystko, żeby Bronek w końcu wyszedł w sondażach na prowadzenie. Radkowi udał się bardzo fajny numer. Porzucił wszystkie obowiązki w ministerstwie i pojechał do Zakopanego na mistrzostwa naszej partii w narciarstwie alpejskim. Niby nic, ale udało mu się stracić trochę punktów sondażowych, bo w zawodach w ogóle nie wystartował! Żeby dziennikarze nie mieli wątpliwości, że ten wyjazd był bez sensu, chodził nawet z nogą w gipsie!

Sobota, 6.03.2010 r.
Debata wypadła znakomicie. Bronek zachowywał się jak prawdziwy mąż stanu. Opowiadał, że celem polityka nie może być kariera dla kariery ani zdobywanie stołka dla samego stołka, ani funkcji dla funkcji, ani żyrandola dla żyrandola... Z tym wszystkim muszą być związane inne cele. I trzeba się poważnie zastanowić jakie... Radek był rozanielony jego słowami i tak się rozpędził, że o mało nie zrezygnował z dalszego udziału w prawyborach. "Myślę, drogi Bronku, że niezależnie od tego, kto wygra - ty lub ja - będziemy pierwszymi, który drugiemu uściśnie dłoń, bo jedność PO to dla nas jedna z najwyższych wartości w polityce" - mówił Radek, zupełnie jakby od razu chciał Bronkowi pogratulować wygranej! Na szczęście w ostatniej chwili przypomniał sobie, że nikt jeszcze nie ogłosił wyników prawyborów...

Niedziela, 7.03.2010 r.
Dzwoniła Angela. Od czasu przyjęcia traktatu jest strasznie zapracowana. Na jej głowie jest teraz cała Europa! Na dodatek do niektórych swoich pomysłów musi przekonywać Nicolasa z Paryża... Angela radzi sobie z tym wszystkim znakomicie! Jak tylko zorientowała się, że nie da się niczego zrealizować ze Strategii Lizbońskiej 2010, to zaraz ogłosiła, że ma już Strategię 2020. Cieszyła się, że w Polsce mamy taki szybki wzrost gospodarki, bo dzięki temu, nawet jak stracimy część pieniędzy z unijnych funduszy spójności, to i tak nie będzie to miało dla nas większego znaczenia. Jean Vincent, czyli nasz "Jacek" z ministerstwa finansów, mówi, że na tych zmianach Polska rzeczywiście może sporo stracić, ale musimy się na nie zgodzić, nawet jeśli nikt nas nie zapyta o zdanie. Stać nas na taki gest.

Poniedziałek, 8.03.2010 r.
Udało się! Opozycja zauważyła, że Radka nie było na nieoficjalnym zjeździe ministrów spraw zagranicznych UE, bo w tym samym czasie debatował ze swoim rywalem! Teraz wszyscy mówią, że Radek lekceważy swoje obowiązki, że jest nieprzewidywalny i że kandydat na prezydenta nie powinien się tak zachowywać. Chyba możemy być już spokojni o wynik prawyborów. Tym bardziej że grupa naszych parlamentarzystek zrobiła Bronkowi niespodziewany prezent. Co prawda nie dały mu rajstop ani goździków, ale oficjalnie ogłosiły, że jest ulubionym kandydatem kobiet z polskich miast i wsi. Bronek był tak zaskoczony, że od razu przeczytał im wierszyk, który ułożyli mu na tę okoliczność chłopaki od pijaru. Było bardzo fajnie.

Wtorek, 9.03.2010 r.
Nie chcę popadać w samozadowolenie, ale w gospodarce idzie nam coraz lepiej! Żeby ludzie nie myśleli, że to tylko jakaś propaganda sukcesu, powołałem Radę Gospodarczą, która będzie przy każdej okazji potwierdzała nasze ekonomiczne osiągnięcia. Kto mógłby się zająć jej organizacją? Tym razem, żeby znów nie było oskarżeń o kumoterstwo, nie mogłem brać pod uwagę ani Rysia, ani jego córki, ani żadnych krewnych czy znajomych z "Pędzącego Królika". Potrzebowaliśmy jakiejś osoby zupełnie obiektywnej i politycznie niezaangażowanej. Takiej jak Janek Krzysiu, były premier, który ostatnio mocno się naprezesował w różnych bankach i teraz znów chciał spróbować swoich sił w polityce. Bezpartyjny, niezależny ekonomista, fachowiec... Dlaczego nie miałem mu dać szansy?
Piotr Tomczyk


Komentarze

#1 | sonia dnia March 18 2010
Dobrego DniaSmile
brakowało mi Pamiętnika......

Dodaj komentarz

.::Podyskutuj z nami na forum::.

Ranking

Oceny: 0/5 (0%) (0 ocen)

Powiadomienia

Podaj swój adres e-mailowy:

I bądź z nami na bieżąco

Zobacz na żywo w internecie

Czy wiesz, że możesz oglądać TV Republika online na żywo w internecie. Zobacz również TV Trwam na żywo online w sieci. Jedynie polskie stacje telewizyjne dostępne do odbioru.
Wygenerowano w sekund: 0.05
7,304,409 Unikalnych wizyt