Technologia produkcji niebieskich diod LED i diod laserowych w Polsce stoi na bardzo wysokim poziomie, brak inwestycji powoduje jednak, że urządzeń tych nie da się na razie produkować na skalę przemysłową i czerpać z tego zysków.
Dlatego też w ubiegłym tygodniu odbyło się w Ministerstwie Gospodarki spotkanie naukowców z przedsiębiorcami, których rząd chce zachęcić do inwestowania w tę technologię. Jak tłumaczył wiceminister gospodarki Piotr Naimski, finansowane przez rząd programy badawcze w dziedzinie niebieskiej optoelektroniki zakończyły się sukcesem, ale środki na nie przeznaczone były zbyt skromne, aby w Polsce mogła ruszyć produkcja niebieskich laserów i diod. Na dalsze finansowanie rozwoju tej technologii przez rząd nie było już środków. - Jednocześnie zdajemy sobie sprawę, że przy odpowiednich inwestycjach niebieska optoelektronika mogłaby być dla polskiej gospodarki tym, czym dla fińskiej stała się Nokia. Dlatego jedynym wyjściem jest zainteresowanie tą dziedziną prywatnego kapitału - powiedział Naimski.
Niebieskie lasery już teraz mają zastosowanie w nagrywarkach i odtwarzaczach CD i DVD, ponieważ zapewniają większą gęstość zapisu niż tradycyjnie używane lasery czerwone. Naukowcy przewidują, że w przyszłości niebieskie lasery, razem z czerwonymi i zielonymi, będą używane do produkcji laserowych projektorów, które będą mogły zastąpić monitory i telewizory. Ponadto diody w różnych kolorach, w tym niebieskie, mogą być używane jako oświetlenie i zastąpić tradycyjne żarówki oraz świetlówki. Zużywają one mało energii, mają większą trwałość niż tradycyjne żarówki i nie zawierają szkodliwych gazów - jak świetlówki. Na razie jednak technologia produkcji niebieskich diod i laserów jest bardzo droga. Na przykład niebieski laser, którego można by użyć w nagrywarce DVD, jest kilkadziesiąt razy droższy niż laser czerwony o tym samym zastosowaniu. Na świecie trwa więc wyścig między wielkimi firmami (m.in. Sony, Philips, OSRAM) o to, która z nich jako pierwsza będzie dysponowała technologią pozwalającą na szybką i tanią produkcję niebieskich diod i laserów.
Niebieska optoelektronika w Polsce ma szansę się rozwinąć głównie dzięki opracowanym w Instytucie Wysokich Ciśnień (IWC) PAN technologiom produkcji kryształów azotku galu (GaN) - substancji półprzewodnikowej, która jest stosowana do produkcji niebieskich diod i laserów. Jak mówił dyrektor IWC prof. Sylwester Porowski, w Instytucie wypracowano technikę wytwarzania GaN pod wysokim ciśnieniem, co sprawia, że kryształy te mają bardziej regularną strukturę w porównaniu z kryształami hodowanymi w niskich ciśnieniach. Na ich powierzchni znajduje się mniej tzw. dyslokacji, czyli nieregularności w ułożeniu cząsteczek GaN w strukturze kryształu. - Tych głównych defektów, które stanowią o jakości kryształów, nasze kryształy mają poniżej stu na centymetr kwadratowy. To jest o kilka rzędów wielkości mniejsza liczba defektów niż w kryształach uzyskiwanych metodami niskociśnieniowymi - tłumaczył Porowski. Regularność kryształów ma podstawowe znaczenie dla jakości produkowanych z ich użyciem laserów. Im więcej bowiem defektów, tym laser ma gorszą jakość i szybciej się zużywa.
Intel Mobile Pentium 4 M to procesor bazujący na rdzeniu Northwood. Mobile Intel Pentium 4 Procesor - M został wypuszczony na rynek 23 kwietnia 2002 i zawierał technologię Intel SpeedStep i Deeper Sleep, nie zawierał jeszcze technologii Hyper-Threading. Taktuje z częstotliwością 2,2 GHz. Konwencje nazewnictwa przez Intela tworzą na trudności w identyfikacji modelu procesora. Było już Pentium III Mobile Chip (albo, w skrócie, PIII-M), Mobile Pentium 4 M (P4-M), Mobile Pentium 4 (Mobile P4), a potem po prostu Pentium M który bazował na Pentium III.