Czy PO zrezygnuje z naszych pieniędzy
Zdecydowany tryumf wyborczy Platformy Obywatelskiej powinien znakomicie ułatwić zwycięskiej partii realizację przedwyborczych obietnic. Co prawda trudno spodziewać się, aby politycy PO w tydzień, czy nawet dwa, doprowadzili zarobki swych rodaków do irlandzkiego poziomu bądź wybudowali tysiące kilometrów autostrad, ale... są przecież takie obietnice, które zrealizować można bez konieczności przeprowadzania większych inwestycji! Realizacja niektórych z nich może nawet poprawić sytuację budżetu państwa!

Na przykład wypełnienie złożonej niegdyś przez sekretarza generalnego PO Grzegorza Schetynę obietnicy rezygnacji z finansowania partii z budżetu państwa i zmiany tego pasożytniczego systemu... Już w ostatniej kadencji parlamentu "niewiele brakowało", aby PO nie wzięła z budżetu państwa ani grosika! Ostatecznie politycy Platformy wzięli dotacje liczone w milionach złotych, ale tłumaczyli to niemożnością namówienia innych, bardziej wpływowych ugrupowań, do szlachetnego zaciskania pasa.
Politycy PO zapewniali wtedy, że gdy tylko zdobędą większość w parlamencie, wreszcie odetną partie polityczne od naszych kieszeni... - Stanowisko programowe Platformy Obywatelskiej w tej sprawie nie zmieniło się, więc być może powstanie większość, żeby ten nieszczęsny, odrzucany przez opinię publiczną system zlikwidować - zapewniał z marsowym obliczem jeden z liderów PO.
Panie POsłanki, Panowie POsłowie! Teraz nie musicie już oglądać się na konkurentów. Wymarzona przez Was chwila nadeszła. Macie szansę zrealizować przynajmniej jedną ze swych obietnic. Pokażcie, ile warte jest słowo POlityka!
Piotr Tomczyk
Dodane przez wybory dnia październik 28 2007 19:58:36 · 0 Czytaj dalej-komentuj-oceń · 1212 Czytań · Drukuj



Ciekawe? Skopiuj odnosnik do tej strony i podaj dalej







Napisz komentarz


Wróć do strony głównej < < WYBORY < <
Telewizja Polska w poniedziałkowy wieczór po raz kolejny uraczyła widzów godzinną porcją politycznego kabaretu. Głównymi bohaterami przedstawienia byli tym razem Donald Tusk i Aleksander Kwaśniewski.
POLiDowanie

Świat pełen jest ludzi dobrej woli. Przekonał się o tym także polityk LiD, były premier Leszek Miller. Odsunięty przez własne ugrupowanie na boczny tor, coraz śmielej wraca na polityczne salony.
W poszukiwaniu dobrych ludzi

Kampania wyborcza rozkręca nam się na dobre. Niestety można mieć wiele zastrzeżeń do jej jakości. Spory polityczne, programowe to wydawałoby się istota ustroju demokratycznego, jednak w Polsce AD 2007 debaty o najważniejszych naszych sprawach krajowych i zagranicznych zeszły jakby na bok.
Partie jak towar do reklamy

Gronostaj to takie zwierzątko, które woli zginąć, niż ubrudzić swoje białe futerko. Ja lubię swoje białe futerko - oburzonemu premierowi z Krakowa nie spodobała się lista kandydatów do Sejmu proponowana przez PO w jego okręgu wyborczym.
Kto im brudzi futerka

Przypatrując się kampanii wyborczej, która przynajmniej jak na razie jest dość umiarkowana, warto zwrócić uwagę na niektóre jej wątki. Spróbujmy rozważyć dwie sprawy, a mianowicie znaczenie debaty telewizyjnej Kaczyński - Kwaśniewski oraz czy dojdzie po wyborach do zawiązania się koalicji PO - LiD.
Czerwono-różowy układ

Okręgi wyborcze

Choć opozycja zarzuca PiS gospodarczy socjalizm i polityczny totalitaryzm, to jednak w działaniach liderów tego ugrupowania widać wiele odniesień do polityki prezydenta USA - Ronalda Reagana
PiS jak Partia Republikańska

Do Senatu z ramienia PiS kandydować ma Jan Szafraniec - do tej pory reprezentujący LPR.
Szafraniec porzucił LPR

Minister rozwoju regionalnego Grażyna Gęsicka wystartuje w wyborach do Sejmu z Podkarpacia. Informację tę potwierdził lider PiS w okręgu rzeszowsko-tarnobrzeskim poseł Stanisław Ożóg.
Gęsicka ma jedynkę z Rzeszowa

Dopóki w Platformie Obywatelskiej nie nastąpi zmiana liderów, dopóty to ugrupowanie nie będzie w stanie wygrać wyborczej walki o najwyższe cele; będzie rozpływać się w nijakości i miałkości - takie wnioski płyną z obserwacji konwencji wyborczej PO w Gnieźnie.
Gnieźnieński niewypał Tuska

Kot Sylwester
Google