Dzik Andrzejek i jego partia Sameafery wraca do korzeni. Nie znaczy to, wbrew pozorom - zasmucił się nasz wyborczy ekspert Kot Sylwester - że Gazela Renia i Łania Danusia z resztą zgrai w okresie dożynek wrócą w rodzinne pielesze, by kosić, bronować i sadzić. Koledzy Dzika Andrzejka chwilowo nie chcą też napadać na policjantów i wyłudzać kredytów. Wodzowie partii Sameafery postanowili bowiem tylko zorganizować uliczną blokadę. To - jak skonstatował Kot Sylwester - wychodzi im znacznie lepiej niż praca nad ustawami.
- Będzie do portfolio i listu motywacyjnego - tak Kot Sylwester podsumował kolejne zapowiedzi wodza partii Sameafery - dzielnego Dzika Andrzejka. Otóż opalony jak Murzynek Bambo Dzik Andrzejek poczuł się sfrustrowany tym, że jest wyłącznie nagrywany, zwłaszcza na "gwoździu", a nikt nie chce go pokazać w szklanym ekranie. Zapowiedział więc, że - jak już to bywało onegdaj - Sameafery wrócą do korzeni i zorganizują blokadę uliczną. Pod budynkiem telewizji. Nasz wyborczy ekspert za telewizją nie przepada - tak komercyjną, jak i publiczną, więc zapowiedź polityka nie zmartwiła go ani trochę. Tak jak pewnie szefa TVP Hipcia Andrzeja nie zmartwiła inna dzika zapowiedź wodza partii Sameafery, a mianowicie, że prezes telewizji nie zostanie wpuszczony do budynku.
- Też bym się nie smucił - podsumował Kot Sylwester - w pracy go nie ma, a kasa leci. Żyć nie umierać.
Zdaniem naszego wyborczego eksperta, specjalisty ds. nabijania myszy na haki, blokada zapowiedziana przez Sameafery ma jednak zupełnie inny, ukryty sens. Otóż - jak twierdzi Kot Sylwester - Dzik Andrzej świadomy już tego, że do Sejmu się nie dostanie, szuka pracy. A specjalizując się w ulicznych blokadach, w jednym, unikatowym zawodzie odnalazłby się znakomicie. - Przeprowadzacz dzieci. Czerwone stoimy, zielone idziemy. A może na odwrót: Lewa, lewa, lewa. W przerwie może opowiadać bajki. Sagę o talibach w Klewkach. Wojciech Wybranowski
Dodane przez wybory
dnia październik 15 2007 10:43:16 ·
0 Czytaj dalej-komentuj-oceń ·
1983 Czytań ·
Ciekawe? Skopiuj odnosnik do tej strony i podaj dalej
Jak poinformowała w sobotę minister spraw zagranicznych Anna Fotyga, w naszym kraju panuje stabilna demokracja i nota werbalna przekazana Polsce w sprawie przyjazdu obserwatorów OBWE na październikowe wybory parlamentarne jest \"niestosownym dokumentem\".
Politycy najpopularniejszej w mediach partii niepokoją się, że jako rządzący będą musieli rzucić się do budowy dróg i autostrad, a jednocześnie ratować sytuację w ochronie zdrowia
Roman Giertych i Andrzej Lepper słusznie pozazdrościli wyborczych debat Jarosławowi Kaczyńskiemu i Aleksandrowi Kwaśniewskiemu, i domagają się ich organizacji także ze swoim udziałem, jako liderami partii, które zarejestrowały listy w kraju
Minister rozwoju regionalnego Grażyna Gęsicka wystartuje w wyborach do Sejmu z Podkarpacia. Informację tę potwierdził lider PiS w okręgu rzeszowsko-tarnobrzeskim poseł Stanisław Ożóg.
Dlaczego w każdej sytuacji możemy być pewni nienagannej postawy Aleksandra Kwaśniewskiego? Dzięki słowom żony byłego prezydenta znane jest już wyjaśnienie tego fenomenu.
Z tej debaty zwycięsko wyszła Samoobrona. Na pierwsze pytanie o ułatwienia w założeniu firmy - Kwaśniewski bąkał coś tam, kręcił, ale nie potrafił nic powiedzieć, a Kaczyński w ogóle nic nie odpowiedział.
Entuzjastyczne okrzyki radości zwolenników Platformy Obywatelskiej, oklaski dla Aleksandra Kwaśniewskiego i gwizdy oraz buczenie na widok premiera Jarosława Kaczyńskiego na telebimie - tak zwolennicy Platformy reagowali na wieść o pierwszych wynikach sondaży dających PO zwycięstwo w wyborach parlamentarnych w wieczór wyborczy.
W następnym Sejmie zniesiemy podatek płacony przez emerytów i rencistów, tak aby te pieniądze mogli przeznaczyć na opłacanie czynszu. Dopóki tego nie przeprowadzimy, dopóty nie pobiorę ani złotówki uposażenia poselskiego
Od wyborów parlamentarnych 2005 r. jesteśmy świadkami przyspieszenia tempa wydarzeń w Polsce. Zapewne ten ważny moment w najnowszych dziejach Polski będzie przez najbliższe lata przedmiotem licznych analiz i komentarzy, a także poważnych prac historycznych i politologicznych.