Posłanka Maria Zbyrowska wystąpiła z Samoobrony. Do niedawna jeden z najwierniejszych żołnierzy Andrzeja Leppera, zdecydowała się na ten krok po tym, jak na liście kandydatów do Sejmu z Rzeszowa zamiast niej znalazł się Zygmunt Wrzodak.
- Zdecydowałam się na ten krok ze względu na politykę prowadzoną w Samoobronie, m.in. przez przywożenie ludzi "w teczkach" - spoza okręgu na listy wyborcze. To nic innego jak oszukiwanie wyborców - powiedziała nam Maria Zbyrowska, komentując fakt odejścia ze swojej partii. Jej zdaniem, Samoobrona ostatnich dwóch lat to wyłącznie puste hasła, za którymi nie idą czyny.
- Organizując struktury Samoobrony na Podkarpaciu, stojąc na blokadach, robiłam to w słusznej sprawie, byłam bowiem przekonana o potrzebie obrony ludzkich spraw. Dalej nie mogę tkwić w Samoobronie - partii, której przewodzą Andrzej Lepper i Janusz Maksymiuk. Ta partia jest obecnie partią wstydu - stwierdziła Zbyrowska. Podczas ostatniej konwencji PSL na Podkarpaciu Zbyrowska udzieliła swojego poparcia ludowcom. Nie wyklucza dalszego udziału w życiu politycznym. MaK
Dodane przez wybory
dnia październik 03 2007 21:54:49 ·
0 Czytaj dalej-komentuj-oceń ·
1553 Czytań ·
Ciekawe? Skopiuj odnosnik do tej strony i podaj dalej
Minister rozwoju regionalnego Grażyna Gęsicka wystartuje w wyborach do Sejmu z Podkarpacia. Informację tę potwierdził lider PiS w okręgu rzeszowsko-tarnobrzeskim poseł Stanisław Ożóg.
Nawet największym autorytetom medialnym zdarzają się chwile zwątpienia. Jacek Żakowski, najpoprawniejszy z poprawnych politycznie dziennikarzy, ogłosił w lewicowym tygodniku Polityka, że ciągle nie wie, na kogo powinien głosować
Były premier Włodzimierz Cimoszewicz potwierdził, że wystartuje w październikowych wyborach do Senatu jako kandydat niezależny z województwa podlaskiego.
Kampania wyborcza w dobie obecnej jest po prostu grą marketingowców. W sztabach partyjnych wynajęci ludzie z biznesu zwanego PR dwoją się i troją, aby maksymalnie wylansować produkt pt. partia polityczna.