209 mandatów poselskich przypadło PO, 166 - PiS. LiD będzie miał w Sejmie 53 posłów, PSL - 31, Mniejszość Niemiecka - 1 - to oficjalne wyniki wyborów ogłoszone wczoraj przez Państwową Komisję Wyborczą. Frekwencja wyniosła 53,88 procent.
Według oficjalnych danych PKW, wybory parlamentarne wygrała Platforma Obywatelska, zdobywając 41,51 proc. głosów. Prawo i Sprawiedliwość uzyskało 32,11 proc., Lewica i Demokraci - 13,15 proc., a Polskie Stronnictwo Ludowe - 8,91 procent. Pozostałe ugrupowania nie przekroczyły progu wyborczego, uzyskując: Samoobrona (1,53 proc.), Liga Prawicy Rzeczypospolitej (1,30 proc.), Polska Partia Pracy (0,99 proc.) i Partia Kobiet (0,28 proc.).
W głosowaniu wzięło udział 16 mln 495 tys. osób, co oznacza, że frekwencja wyborcza wyniosła 53,88 procent. Jak podkreślił przewodniczący PKW Ferdynand Rymarz, rekordowo mało, bo 335 tys. (2,04 proc.) było głosów nieważnych. Na PO głosowało 6,7 mln wyborców, na PiS 5,3 mln, na LiD - 2,1 mln, a na PSL - 1,4 mln.
W wyborach do Senatu Platforma zdobyła 60 mandatów, PiS 39. Natomiast jedno miejsce przypadło postkomunistycznemu kandydatowi Włodzimierzowi Cimoszewiczowi, który wystartował niezależnie od list LiD.
PO wygrało wybory w województwach północnych, zachodnich i centralnych. PiS zwyciężyło tradycyjnie w województwach wschodnich i południowych. Najwięcej głosów w skali kraju otrzymał lider PO Donald Tusk - 534 241. Na drugim miejscu był premier Jarosław Kaczyński - 273 684 głosów. Kolejne zajęli: szef klubu PO Bogdan Zdrojewski - 213 883, minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro - 164 681, i jego rywal z Krakowa, dotychczasowy senator PO Jarosław Gowin - 160 465. Nieco mniej głosów uzyskali wiceszef Platformy Bronisław Komorowski - 139 320, i wicepremier Przemysław Gosiewski - 138 405. ZB
Dodane przez wybory
dnia październik 28 2007 19:48:16 ·
0 Czytaj dalej-komentuj-oceń ·
1976 Czytań ·
Ciekawe? Skopiuj odnosnik do tej strony i podaj dalej
Widok chwiejącego się na nogach czy bełkoczącego coś Aleksandra Kwaśniewskiego powoli przestaje już być czymś nadzwyczajnym. Były prezydent niewątpliwie wprawia tym w wielki kłopot młodych liderów SLD, którzy w swoim środowisku nie mają wystarczającego autorytetu, aby dwukrotnemu prezydentowi Polski zwrócić uwagę na zachowanie
Zdecydowanym zwycięzcą wyborów uzupełniających do Senatu w okręgu przemysko-krośnieńskim jest Stanisław Zając. Polityk PiS pokonał wszystkich konkurentów, w tym kandydata PO, który otrzymał niemal o połowę niższe poparcie podkarpackich wyborców.
Platforma Obywatelska jest dość szczególnym zbiorem wyjątkowo cynicznych polityków, którzy faktycznie nie mają żadnego innego programu, poza dorwaniem się za wszelką cenę do władzy.
Zatrzymana na gorącym uczynku za korupcję, usunięta po tym wydarzeniu z PO Beata Sawicka nie tylko chciała robić nielegalne interesy na działkach na Helu. Z zaprezentowanego przez Centralne Biuro Antykorupcyjne materiału wynika, że przed swoim kontrahentem, od którego domagała się łapówki, ówczesna posłanka Platformy Obywatelskiej roztaczała wizje równie nielegalnej współpracy przy prywatyzacji szpitali
Przypatrując się kampanii wyborczej, która przynajmniej jak na razie jest dość umiarkowana, warto zwrócić uwagę na niektóre jej wątki. Spróbujmy rozważyć dwie sprawy, a mianowicie znaczenie debaty telewizyjnej Kaczyński - Kwaśniewski oraz czy dojdzie po wyborach do zawiązania się koalicji PO - LiD
Opozycja usilnie domaga się powołania komisji śledczej. W tej sytuacji coraz mniej realne staje się skrócenie kadencji Sejmu.
- Głosowania za samorozwiązaniem Sejmu wymaga elementarne poczucie przyzwoitości ze strony tych, którzy sami złożyli wnioski o skrócenie kadencji...
Mieszkańcy naszego kraju, którzy nie interesują się polityką, nie zdają sobie sprawy z zagrożeń, jakie zawisły nad Polską. Politycy coraz częściej mówią o groźbie zamachów bombowych.
Naszym hasłem jest Porozumienie służy ludziom. Osią naszej kampanii jest właśnie porozumienie i współpraca. Rozwiązywanie wszystkich problemów poprzez zgodę i dyskusję.
Przygotowania do konwencji wyborczej Platformy Obywatelskiej miały wyjątkową dramaturgię. Nastrój grozy, niespotykany przy okazji innych wydarzeń tego typu, budowali sami działacze partii. Już na wiele dni przed konwencją lider PO Donald Tusk i szef klubu parlamentarnego Platformy Bogdan Zdrojewski zapowiadali, że w czasie partyjnej konwencji wybuchnie bomba